Posts Tagged “Związki”
Wiadomość opublikowana Październik 10th, 2009 przez integra w kategorii Psychoterapia
GD Star Rating loading... Pierwszym krokiem konsultacji partnerskiej jest rozpoznanie konfliktów i problemów pojawiających się w związku. Podejście integralne zwraca w równym stopniu uwagę na indywidualność i osobisty rozwój każdego z partnerów, jak i na związek, jako całość. Praca dąży do uszanowania stanowiska każdego z partnerów – jego lęków, obaw, wątpliwości czy złości albo żalu. Następnym krokiem jest dopuszczenie do głosu i umożliwienie zaprezentowania przez partnerów ich myśli, emocji i poglądów, w sposób asertywny i z szacunkiem dla partnera.
Celem wspólnej pracy jest więc uczynienie świadomymi, nieświadomych procesów istniejących w związku, poznanie ich źródeł i twórcze wykorzystanie ich potencjału. Każdy pojawiający się problem czy konflikt niesie w sobie potencjał rozwojowy dla związku, zawiera w sobie jednocześnie rozwiązanie, którego osiągnięcie pozwala partnerom na samorealizację i wspólne przekraczanie granic. Twórczy związek staje się wspólną wędrówką i przygodą, podczas której partnerzy wspierają się wzajemnie.
Przeczytaj resztę wpisu »
GD Star Rating loading...
Tagi: Miłość, psychologia, psychologia integralna, Psychologia Procesu, Psychologia Transpersonalna, psychoterapia, Relacje, terapia, terapia małżeńska, terapia partnerska, terapia rodzinna, terapia systemowa, Związki
Brak komentarzy »
Wiadomość opublikowana Sierpień 20th, 2005 przez integra w kategorii Archiwum, Zdjęcia z warsztatów
GD Star Rating loading...
GD Star Rating loading...
Tagi: medytacje, Miłość, Niedamirów, oddychanie holotropowe, odmienne stany świadomości, praca z ciałem, psychologia integralna, Psychologia Procesu, Psychologia Transpersonalna, rebirthing, Relacje, Warsztaty, Wolność, Związki
Brak komentarzy »
Wiadomość opublikowana Kwiecień 8th, 2005 przez Ewa Holt w kategorii Artykuły
GD Star Rating loading... Ból towarzyszy narodzinom i śmierci, nie tylko ciała, także każdego aspektu człowieka, w chwili kiedy umiera to co nieprawdziwe, a ujawnia się to co gotowe jest by się narodzić.

Miłość
Chcę miłości, chcę kogoś, kto będzie mnie kochał i kto da mi bezpieczeństwo. Kto będzie mój, kto mnie uszczęśliwi, sprawi, że moje życie będzie pełniejsze. Ale czy tak naprawdę ktokolwiek jest mi to w stanie dać? Czy zakochanie się nie jest tylko stanem euforii, który, kiedy przeminie, pozostawia mnie z partnerem będącym lustrem tego, co we mnie nieświadome i co uaktywnia się z taką siłą w związku? Mogę odejść, albo przyjrzeć się temu, co się pojawia – temu, co boli, czy złości.
Chcę żeby ktoś mnie kochał, ale tylko jedna osoba i ja chcę kochać ją, ale nie innych. Innych to mogę kochać „inną miłością” taką „ogólną”, „przeznaczoną dla ludzkości”, „taką mniejszą”. Powstaje pytanie czy jeżeli mam otwarte serce, to czy mogę je otwierać na jedną osobę, a przed drugą zamykać. „O, przepraszam, nie zdążyłam przed tobą zamknąć serca, po kontakcie z mężem, proszę wybaczyć” Czy kwiat może pachnieć tylko dla niektórych?
Kiedy w zeszłym roku na wiosnę poszłam do parku i znalazłam się wśród kwitnących ze wszystkich stron kwiatów, poczułam, że moje serce uwalnia się z zamknięcia zimowych lodów. Chociaż było mi wcześniej smutno, nie mogłam oprzeć się rozpierającemu klatkę piersiową uczuciu uwolnienia ognia, który cały czas płonął we mnie małym płomyczkiem. Miałam wrażenie, że to ja decyduję, czy pozwolę miłości płynąć, czy pozamykam serce w żelazne okowy. Tak czy inaczej ono tam jest i zawsze będzie. Ale kiedy już je otworzę, to miłość płynie i dotyka każdego, kto wejdzie ze mną w kontakt, każdego, o kim pomyślę w tej chwili. Miałam wrażenie, że moje serce jest jak jeden z tych kwiatów, który pachnie dla każdego, gdy jest otwarty. Przeczytaj resztę wpisu »
GD Star Rating loading...
Tagi: emocje, Miłość, Relacje, Związki
Brak komentarzy »
Wiadomość opublikowana Listopad 11th, 2003 przez Filip Fronczak w kategorii Artykuły
GD Star Rating loading... Luźne tłumaczenie ze strony http://www.faqs.org/faqs/polyamory/faq-supplement/
Następujące wskazówki nie dają recepty na udany związek. Jest to zestaw przetestowanych metod na popełnienie błędów w związku. Z odrobiną pomysłowości mogą te metody być wykorzystane również do zniszczenia Twojego związku – są to więc narzędzia o wszechstronnym zastosowaniu.
- Kłam. To proste i skuteczne. Aby spotęgować efekt, kłam w sprawach ważnych i zaaranżuj wszystko tak, aby kłamstwo wyszło na jaw, powodując maksymalny wstrząs. Dodatkowe punkty są przyznawane za utrzymywanie kłamstwa przez jakiś czas w tajemnicy, co zwiększa dezorientację i poczucie bycia zdradzonym. Kłamstwa dotyczące seksu zdobywają podwójne punkty. Kłamanie na temat małżeństwa otrzymuje potrójne spieprzo-punkty. Kreatywne kłamstwa polegające na przemilczeniu i unikaniu tematu z dodatkiem racjonalizacji i protekcjonizmu zdobywają złote gwiazdki.
- Unikaj samopoznania. Jest to bardziej elegancka metoda od pierwszej, jako że wykorzystuje szeroki wachlarz wyparcia wraz z różnego rodzaju zatracaniem samego siebie. Taktyka przynosi lepsze rezultaty w połączeniu z taktyką 3. i 4. Zachowania samodestrukcyjne lub uzależnienia okazały się niezwykle efektywne w ograniczaniu samopoznania. W połączeniu z przymilnością i bezradnością, strategia ta dowiodła swojej efektywności w przyciąganiu wszelkiego rodzaju “ratowników” i “białych rycerzy”, na których można następnie praktykować strategie 4. i 3., w tej właśnie kolejności.
- Oskarżaj inne osoby. Jeśli coś poszło źle, to musiała być jego (jej) wina, prawda? To eliminuje potrzebę paprania się w takich nieprzyjemnych rzeczach, jak rozwijanie komunikacji czy negocjacji, co może być niezręczne, szczególnie, jeśli ktoś wykorzystuje strategię 2.
- Unikaj odpowiedzialności. To trochę bardziej złożone niż strategia 3. i często zawiera coś, co można określić jako “współzależność”. Klasyczny sposób na zastosowanie tej strategii to zadbanie o partnera czy partnerów przy równoczesnym zaniedbaniu własnych potrzeb i pragnień. Pozwala to nawarstwić się pretensjom i umożliwia usprawiedliwienie złości na to, że zrobiło się tak “wiele” dla partnera(ów) i nie otrzymuje się w zamian nawet dziękuję. W najbardziej subtelnej formie, strategia ta czyni inne osoby odpowiedzialnymi za określanie jakości i formy związku, za co można je następnie oskarżać i winić, jeśli własne oczekiwania i potrzeby nie są zaspokojone. Zastosowanie strategii nr 2 aby uniknąć wiedzy o swoich oczekiwaniach i potrzebach, zyskuje podwójne punkty.
- Wywieraj presję. Jest to sztuka, aczkolwiek niezbyt subtelna. Jeśli wsparte strategią nr 6, wywieranie presji może spowodować spektakularne negatywne efekty nawet w krótkim czasie. Pamiętaj! Kiedy wywierasz presję, tylko Twoja satysfakcja ma znaczenie! To świat w którym człowiek, człowiekowi wilkiem a ty musisz zwyciężyć. Terror emocjonalny czy mentalny może być równie satysfakcjonujący co, już nieco staromodny, gwałt fizyczny i znacznie trudniejszy do udowodnienia.
- Graj na poczuciu bezpieczeństwa. To stary faworyt. Używanie jako broni braku poczucia bezpieczeństwa w seksie i połączenie ze strategią nr 5 jest zwycięzcą 4-gwiazdkowym. Próba kontrolowania partnera(ów) poprzez manipulowanie nimi poprzez brak poczucia bezpieczeństwa jest pewniakiem na spieprzenie związku. Jest to znacznie bardziej subtelne i delikatne od pobicia, choć uszkodzenia emocjonalne są porównywalne.
- Unikaj intymności. To może wydać się paradoksem. W końcu chodzi o wyrwanie maksymalnej ilości bi-towarów… eee… czyż nie…? Nie! Chodzi o nawiązanie satysfakcjonujących, bliskich relacji z innymi. Trik z unikaniem intymności może być zastosowany na parę sposobów, lecz najprostszy to pomylenie intymności z grupowym wskakiwaniem do łóżka. Zastępuj często słowa “seks” i “miłość” w rozmowach. Powtarzaj mantrę “gdybyś mnie kochał(a), to wiedział(a)byś, czego chcę”. Praktykuj wytrwale strategię nr 8, uzupełniając ją strategią nr 2. W zależności od potrzeby chwili, zdecyduj – czyny czy słowa będą bardziej dwuznaczne i wnoszące więcej nieporozumień, i wybierz to, z czego będziesz mógł bardziej wiarygodnie się wyłgać. Niektóre, wysoko utalentowane jednostki potrafią tworzyć atmosferę intymności, pozostając zimnymi jak kamień. Studiuj techniki sprzedaży dla opornych.
- Nie mów. Mówienie, używane nierozważnie, może prowadzić do komunikacji. Komunikacja poważnie osłabi twój proces spieprzania a w niektórych wypadkach może go zatrzymać lub całkowicie odwrócić. Jeśli musisz mówić, używaj cytatów z popularnych piosenek lub odwołaj się do strategii nr 1.Jeśli wszystko inne zawiedzie, zawrzyj ze swoim(i) partnerem(ami) porozumienie o bezpiecznym seksie a następnie je złam, szerząc zaraźliwą chorobę, o czym oczywiście ich nie poinformujesz. Podwójne punkty są przyznawane za uniknięcie wszelkich dyskusji czy negocjacji w sprawach seksu, tak że porozumienie pozostaje w sferach myślenia życzeniowego i jest totalnie zaprzeczalne. Aby zdobyć puchar, dodaj technikę nr 6 i powiedz, że nie doszło by do tego, gdyby cię zadawalali tak, jak powinni.
- Aby osiągnąć ultra meta-spieprzenie, pozostawaj technicznie wierny swojemu partnerowi, łamiąc w duchu wszelkie porozumienia i zachowując to w głębokiej tajemnicy, aby spotęgować strach, wstyd i poczucie zranienia. Niektórym (Wielkim Zwycięzcom) udaje się wytrwać w związku aż do chwili, gdy śmierć go nie rozłączy, cały czas cierpiąc z powodu zmarnowanego potencjału i narzekając z powodu cierpienia i nieszczęścia, które ich dotknęło.
Luźne tłumaczenie ze strony http://www.faqs.org/faqs/polyamory/faq-supplement/
GD Star Rating loading...
Tagi: Miłość, Relacje, Związki
Brak komentarzy »
Wiadomość opublikowana Październik 5th, 2003 przez Filip Fronczak w kategorii Artykuły
GD Star Rating loading... Wstęp
Od napisania tego tekstu minęło półtora roku. Kiedy go pisałem, wydawał się jasny i oczywisty dla mnie oraz grona moich przyjaciół. Jednak pojawiające się komentarze uświadomiły mi, że dla szerszego grona czytelników przesłanie tego tekstu wcale tak jasne nie jest.
Nie jest to tekst o charakterze historycznym a już na pewno nie politycznym. Kiedyś pasjonowała mnie historia, zwłaszcza II wojny światowej. Cóż – takie czasy. W historii szukałem odpowiedzi na pytanie kim jestem. Dzisiaj historia nie ma dla mnie już takiego znaczenia – zarówno historia narodowa jak i ta moja – osobista. Nadal nie wiem kim jestem, ale odpowiedzi szukam w medytacji a nie w książkach czy dziennikach telewizyjnych.
Poniższy tekst jest opisem sytuacji, zrodzonej w mojej fantazji. Jego celem jest wstrząśnięcie czytelnikiem (zarówno płci żeńskiej jak męskiej) i zachęcenie go do refleksji – ile razy zabiłem miłość w imię miłości? Dlaczego? Po co? Ile razy oczekiwałem, że ktoś złoży inną miłość na ołtarzu miłości do mnie?
I w końcu – pytania najważniejsze – czy ta krwawa ofiara rzeczywiście wzmocniła miłość? Czy miłość może żądać ofiary z miłości? Kto jej żąda? Dlaczego ją składamy?
…
Filip Fronczak 10.IV.2005 23:00
Hans miał 23 lata, jasnoniebieskie oczy, blond włosy i 180 cm wzrostu. Już od czasów szkolnych był obiektem westchnień wielu młodych dziewczyn. Od kiedy wstąpił do szkoły oficerskiej i zaczął paradować w nienagannie leżącym mundurze, jego powodzenie u płci przeciwnej jeszcze bardziej wzrosło. Dziewczęta kochały go jawnie lub po kryjomu. Hans wiedział o tym. Napawało go to swego rodzaju dumą. Lecz jeszcze bardziej dumny był ze swojej wierności do Grety. Mógł mieć każdą, lecz interesowała go tylko ta jedna.
Przeczytaj resztę wpisu »
GD Star Rating loading...
Tagi: Miłość, przebudzenie, psychologia, Relacje, społeczeństwo, świadomość, Związki
Brak komentarzy »
|