<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>integra &#187; depresja</title>
	<atom:link href="http://integra.xtr.pl/tag/depresja/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://integra.xtr.pl</link>
	<description>instytut rozwoju transpersonalnego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Oct 2011 17:00:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Terapia indywidualna</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/terapia-indywidualna/641</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/terapia-indywidualna/641#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Oct 2009 23:22:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>integra</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia integralna]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia Procesu]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia Transpersonalna]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=641</guid>
		<description><![CDATA[Psychologia Transpersonalna jest skierowana do osób chcących poprawić swoje relacje w związkach, rozwiązać problemy z jedzeniem, z uzależnieniami, z chorobami psychosomatycznymi, z emocjami, depresją, nerwicami, kłopoty zawodowe i rodzinne, jak również do osób, które chcą efektywne wykorzystywać własny potencjał, żyć pełniej i bardziej świadomie. Celem konsultacji Psychologii Transpersonalnej jest: odnalezienie twórczych rozwiązań w odpowiedzi na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Psychologia Transpersonalna jest skierowana do osób chcących poprawić swoje relacje w związkach, rozwiązać problemy z  jedzeniem, z uzależnieniami, z chorobami psychosomatycznymi, z emocjami,  depresją, nerwicami, kłopoty zawodowe i  rodzinne, jak również do osób, które  chcą efektywne wykorzystywać własny potencjał, żyć pełniej i bardziej świadomie.</p>
<h2><img class="size-medium wp-image-141 alignright" src="http://integra.xtr.pl/wp-content/uploads/2009/09/3ab8235eb1b2b3c5e675b20731c349fe-300x248.jpg" alt="3ab8235eb1b2b3c5e675b20731c349fe" width="300" height="248" /></h2>
<p><strong>Celem konsultacji Psychologii Transpersonalnej jest:</strong></p>
<ul>
<li>odnalezienie twórczych rozwiązań w odpowiedzi na problemy,</li>
<li>odkrycie nieuświadomionych wzorców (tzw. skryptów), kierujących życiem,</li>
<li>odnalezienie i rozwinięcie naszego potencjału,</li>
<li>uwolnienie emocji i wspomnień, poprzez pracę z oddechem,</li>
<li>wejście w głęboki kontakt z własnym ciałem, akceptacja swojej cielesności i seksualności,</li>
<li>uwolnienie się od ograniczających poglądów dotyczących nas samych,</li>
<li>poprawienie relacji z bliskimi osobami,</li>
<li>doświadczenie transpersonalnej więzi z innymi osobami,</li>
<li>czyli&#8230; poszerzenie świadomości i wiedzy o sobie.</li>
</ul>
<p><strong>Zapraszamy na sesje w Warszawie (Górny Mokotów).</strong></p>
<p><strong>Koszt sesji (1 godz.) &#8211; 100 PLN</strong></p>
<p><strong>Koszt sesji partnerskiej (1 godz.) &#8211; 150 PLN</strong></p>
<p><strong>Więcej informacji:</strong></p>
<table id="table73" border="0" width="100%">
<tbody>
<tr>
<td>
<table id="table74" class="TableStartPage" border="0" cellspacing="0" cellpadding="2" width="0%" bgcolor="#ffffff">
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid #9f9e8a;border-bottom: 1px solid #9f9e8a" width="0%" align="middle"><img style="border: 0pt none;margin-top: 3px;margin-bottom: 3px" src="http://www.gravatar.com/avatar/1ef5ebad69b8ed94af526cb64339e34a?s=96&amp;d=http%3A%2F%2Fwww.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&amp;r=G" border="0" alt="" vspace="3" width="70" height="70" align="left" /></td>
<td style="border-top: 1px solid #9f9e8a;border-bottom: 1px solid #9f9e8a" valign="top">
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong>Ewa Holt</strong></p>
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong>0-609-318009</strong></p>
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong><a href="mailto:Ewa@integra.xtr.pl"> Ewa@integra.xtr.pl</a></strong></p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
</td>
<td>
<table id="table75" class="TableStartPage" border="0" cellspacing="0" cellpadding="2" width="0%" bgcolor="#ffffff">
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid #9f9e8a;border-bottom: 1px solid #9f9e8a" width="0%" align="middle"><img style="border: 0pt none;margin-top: 3px;margin-bottom: 3px" src="http://www.gravatar.com/avatar/3fd442219ea484966a56bfde36eaf535?s=96&amp;d=http%3A%2F%2Fwww.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&amp;r=G" border="0" alt="" vspace="3" width="70" height="70" align="left" /></td>
<td style="border-top: 1px solid #9f9e8a;border-bottom: 1px solid #9f9e8a" valign="top">
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong>Filip Fronczak</strong></p>
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong>0-601-882075</strong></p>
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong><a href="mailto:Filip@integra.xtr.pl"> Filip@integra.xtr.pl</a></strong></p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h2><span id="more-641"></span>Parę słów więcej o terapii&#8230;</h2>
<p>Kiedy cele terapii są ograniczone, techniki również są ograniczone. Kiedy jednak celem jest ekspansja świadomości oraz poszerzenie całego zakresu ludzkiego doświadczania, wówczas techniki również są nieograniczone. W podejściu transpersonalnym stosuje się zatem zarówno aktywne jak i tradycyjne techniki terapeutyczne.</p>
<p>Techniki są jedynie drogami dotarcia do „siebie”, nie celem samym w sobie. Dla każdej osoby istnieją ścieżki, którymi łatwiej niż innymi wejdzie do swojego wewnętrznego świata. Właściwe użycie technik jest dobraniem ich do możliwości i preferencji klienta.</p>
<p>Techniki, które bywają stosowane w terapii transpersonalnej to: interpretacja, odzwierciedlanie, focusing, eksploracja poznawcza, konfrontacja, odgrywanie ról, aktywna wyobraźnia i fantazjowanie, praca ze snami, praca z ciałem (bioenergetyka, świadomość ciała i zmysłów, yoga, tai chi, aikido, biofeedback oraz inne techniki z dziedziny ciało-umysł), praca z oddechem, ekspresja poprzez sztukę, praktyka medytacji, pisanie pamiętników, praca z głosem oraz odmienne stany świadomości (hipnoza, rośliny i substancje psychodeliczne, oddychanie holotropowe, Rebirthing oraz podróże szamańskie).</p>
<h3><strong>A jak to praktycznie wygląda u nas?</strong></h3>
<p>Uważamy, że w całym procesie uzdrawiania ważna jest <strong>samoświadomość</strong>, zarówno myśli i uczuć, jak i doświadczeń z ciała. Dlatego też w toku terapii uczymy prostych metod <strong>medytacyjnych</strong>. Będą one pomocne również w redukcji codziennego stresu.</p>
<p>Na spotkaniu pracujemy nad sprawą, z którą do na przychodzisz. Jeżeli potrzebujesz <strong>znalezienia rozwiązania</strong>, pomagamy Ci je sprecyzować, jeśli potrzebujesz porozmawiać na temat dzieciństwa i swoich przeżyć, jesteśmy otwarci na głęboką pracę z często zranionymi miejscami duszy. Jeśli masz poczucie, że Twoje życie byłoby inne, gdyby nie <strong>problemy z drugą osobą</strong>, pracujemy nad <strong>komunikacją</strong> oraz wspólnie eksplorujemy i zmieniamy mechanizmy jakie pojawiają się w Waszej relacji. Być może znalazłeś się na rozstaju dróg i <strong>nie wiesz co dalej robić w życiu</strong>, co jest Twoją drogą, Twoim powołaniem. Takie momenty kryzysowe są dobrym momentem aby nadać życiu sens, znaleźć to, co się lubi robić i w czym się spełniamy. W czasie spotkań pomagamy Ci odkryć Twoje <strong>prawdziwe wartości</strong> oraz głębokie potrzeby ducha oraz odrzucić poglądy, które są dla Ciebie bezużyteczne czy ograniczające. W tym sensie prowadzimy również terapię poznawczą, ale nie tylko po to abyś był/a lepiej działającym trybem społecznej maszyny, ale abyś odkrył/a <strong>co jest dalej, poza bramą cierpienia</strong>.</p>
<p>W każdym aspekcie Twojego życia z jakim pracujemy, przyjmujemy zasadę, że to <strong>Ty jesteś ekspertem od swojego życia</strong> i sam/a wiesz co jest dla Ciebie najlepsze. My jesteśmy tylko po to aby pomóc Ci to wydobyć. Nie chcemy również abyś był/a uzależniony/a od terapeuty ani terapii, ani żeby Twoje życie było sesją terapeutyczną. Życie jest po to żeby żyć, a nie terapeutyzować się <img src='http://integra.xtr.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Chcemy aby naszych spotkań było tylko tyle ile jest Ci niezbędne do szczęśliwszego, pełniejszego życia oraz nabrania siły na dalszą drogę. Jesteśmy szczęśliwi kiedy widzimy że masz siłę i pamiętasz o swoich cennych zasobach, które pozwalają Ci przezwyciężać trudność bez naszej pomocy.</p>
<p>Doświadczenie jakie mieliśmy z uzdrawiającymi roślinami oraz praktyka medytacji, pokazały nam jak ważne jest życie z perspektywy śmierci. I nie jest to w żadnym razie zaprzeczeniem afirmacji życia. Wprost przeciwnie, im bardziej świadomi jesteśmy przemijalności wszystkiego, tym bardziej zaczynamy <strong>doceniać każdą chwilę</strong> i cieszyć się tym co widzimy, czego doświadczamy, co robimy i co nas otacza, właśnie teraz.</p>
<p>Bardzo bliska nam jest <strong>psychologia egzystencjalna</strong> i ma duży wpływ na to w jaki sposób prowadzimy sesje. Jej główne założenia to:</p>
<ol>
<li> Bycie autentycznym.</li>
<li> Nadanie życiu sensu (nie znalezienie).</li>
<li> Świadomość śmierci.</li>
<li> Wzięcie odpowiedzialności za swoje życie.</li>
</ol>
<p>Podczas terapii przydatne jest aby mieć <strong>kontakt z własnymi emocjami</strong>. Niektóre osoby mają jednak trudność w sprecyzowaniu swoich emocji oraz potrzeb, ponieważ nie mają zbyt dobrego kontaktu ze sowim ciałem. Wrażenia płynące z ciała są sygnałem tego co aktualnie doświadczamy. Wiedza „z głowy” jest często myląca, ponieważ bardziej prymitywne czy niechciane emocje nie przystają do obrazu „ja”, który kultywujemy ze względu na samooceną oraz ze względów społeczno-kulturowych.</p>
<p>Uczymy więc <strong>pracy z ciałem i oddechem (Rebirthing)</strong>, tak aby poprawić kontakt z ciałem i lepiej odczytywać jego komunikaty. Efektem jest większa autentyczność oraz kongruencja w komunikacji odnośnie uczuć, emocji i potrzeb, jak również rozluźnienie spiętych części ciała.</p>
<div style="overflow: hidden;width: 1px;height: 1px"><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0 21   false false false        MicrosoftInternetExplorer4  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]--><!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin-top:6.0pt; 	margin-right:0cm; 	margin-bottom:6.0pt; 	margin-left:0cm; 	text-align:justify; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:Arial; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";} p 	{mso-margin-top-alt:auto; 	margin-right:0cm; 	mso-margin-bottom-alt:auto; 	margin-left:0cm; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --><!--[if gte mso 10]&gt; &lt;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:&quot;Table Normal&quot;; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:&quot;&quot;; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:&quot;Times New Roman&quot;; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} --> <!--[endif]--><strong>A JAK TO PRAKTYCZNIE WYGLĄDA U NAS?</strong></p>
<p>Uważamy, że w całym procesie uzdrawiania ważna jest <strong>samoświadomość</strong>, zarówno myśli i uczuć, jak i doświadczeń z ciała. Dlatego też w toku terapii uczymy prostych metod <strong>medytacyjnych</strong>. Będą one pomocne również w redukcji codziennego stresu.</p>
<p>Na spotkaniu pracujemy nad sprawą, z którą do na przychodzisz. Jeżeli potrzebujesz <strong>znalezienia rozwiązania</strong>, pomagamy Ci je sprecyzować, jeśli potrzebujesz porozmawiać na temat dzieciństwa i swoich przeżyć, jesteśmy otwarci na głęboką pracę z, często zranionymi miejscami duszy. Jeśli masz poczucie, że Twoje życie byłoby inne gdyby nie <strong>problemy z drugą osobą</strong>, pracujemy nad <strong>komunikacją</strong> oraz wspólnie eksplorujemy i zmieniamy mechanizmy jaki pojawiają się w Waszej relacji. Być może znalazłeś się na rozstaju dróg i <strong>nie wiesz do dalej robić w życiu</strong>, co jest Twoją drogą, Twoim powołaniem. Takie momenty kryzysowe są dobrym momentem aby nadać życiu, znaleźć to co się lubi robić i w czym się spełniamy. W czasie spotkania pomagamy Ci odkryć Twoje <strong>prawdziwe wartości</strong> oraz głęboki potrzeby ducha oraz odrzucić poglądy, które są dla Ciebie bezużyteczne czy ograniczające. W tym sensie prowadzimy również terapie poznawczą, ale nie tylko po to abyś był/a lepiej działającym trybem społecznej maszyny, ale abyś odkrył/a <strong>co jest dalej poza bramą cierpienia</strong>.</p>
<p>W każdym aspekcie Twojego życia z jakim pracujemy, przyjmujemy zasadę, że to <strong>Ty jesteś ekspertem od swojego życia</strong> i sam/a wiesz co jest dla Ciebie najlepsze. My jesteśmy tylko po to aby pomóc Ci to wydobyć. Nie chcemy również abyś był/a uzależniony/a od terapeuty ani terapii, ani żeby Twoje życie było sesją terapeutyczną. Życie jest po to żeby żyć, a nie terapeutyzować się <img src='http://integra.xtr.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Chcemy aby naszych spotkań było tylko tyle ile jest Ci niezbędne do szczęśliwszego, pełniejszego życia oraz nabrania siły na dalszą drogę. Jesteśmy szczęśliwi kiedy widzimy że masz siłę i pamiętasz o swoich cennych zasobach, które pozwalają Ci przezwyciężać trudność bez naszej pomocy.</p>
<p>Doświadczenie jakie mieliśmy z uzdrawiającymi roślinami oraz praktyka medytacji, pokazały nam jak ważne jest życie z perspektywy śmierci. I nie jest to w żadnym razie zaprzeczeniem afirmacji życia. Wprost przeciwnie, im bardziej świadomi jesteśmy przemijalności wszystkiego, tym bardziej zaczynamy <strong>doceniać każdą chwilę</strong> i cieszyć się tym co widzimy, czego doświadczamy, co robimy i co nas otacza, właśnie teraz.</p>
<p>Bardzo bliska nam jest <strong>psychologia egzystencjalna</strong> i ma duży wpływ na to w jaki sposób prowadzimy sesje. Jej główne założenia to:<br />
1.    Bycie autentycznym.<br />
2.    Nadanie życiu sensu (nie znalezienie).<br />
3.    Świadomość śmierci.<br />
4.    Wzięcie odpowiedzialności za swoje życie.</p>
<p>Podczas terapii przydatne jest aby mieć <strong>kontakt z własnymi emocjami</strong>. Niektóre osoby mają jednak trudność w sprecyzowaniu swoich emocji oraz potrzeb, ponieważ nie mają zbyt dobrego kontaktu ze sowim ciałem. Wrażenia płynące z ciała są sygnałem tego co aktualnie doświadczamy. Wiedza „z głowy” jest często myląca, ponieważ bardziej prymitywne czy niechciane emocje nie przystają do obrazu „ja”, który kultywujemy ze względu na samooceną oraz ze względów społeczno-kulturowych.</p>
<p>Uczymy więc <strong>pracy z ciałem i oddechem (Rebirthing)</strong>, tak aby poprawić kontakt z ciałem i lepiej odczytywać jego komunikaty. Efektem jest większa autentyczność oraz kongruencja w komunikacji odnośnie uczuć, emocji i potrzeb, jak również rozluźnienie spiętych części ciała.</div>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fterapia-indywidualna%2F641&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/terapia-indywidualna/641/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Depresja &#8211; wróg czy przyjaciel?</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/depresja-wrog-czy-przyjaciel/647</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/depresja-wrog-czy-przyjaciel/647#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Oct 2009 23:10:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>integra</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia integralna]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia Procesu]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia Transpersonalna]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia krótkoterminowa]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=647</guid>
		<description><![CDATA[Nie pragnąłem przecież nic więcej, niż żyć tym, co samo chciało ze mnie się wydobyć. Czemuż było to tak bardzo trudne? Hermann Hesse &#8211; Demian Celem Integracji Psychosomatyczej jest odnalezienie i zintegrowanie procesu, który manifestuje się w postaci konkretnych symptomów &#8211; np. izolowanie się od świata i ludzi, introwersja, spowolnienie ruchów itp. Twórcze podejście do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<table id="table69" style="height: 200px" border="0" cellspacing="0" cellpadding="8" width="499">
<tbody>
<tr>
<td valign="top">
<p style="text-align: right"><strong> <span style="color: #ffffff"><em><span style="font-size: xx-small">Nie pragnąłem przecież nic więcej, niż żyć tym, co samo chciało ze mnie się wydobyć. Czemuż było to tak bardzo trudne?<br />
</span></em><span style="font-size: xx-small">Hermann Hesse &#8211; Demian</span></span></strong></td>
</tr>
</tbody>
</table>
</div>
<p>Celem Integracji Psychosomatyczej jest odnalezienie i zintegrowanie procesu, który manifestuje się w postaci konkretnych symptomów &#8211; np. izolowanie się od świata i ludzi, introwersja, spowolnienie ruchów itp. Twórcze podejście do depresji oznacza więc rozpoznanie tych nieświadomych procesów i informacji, jakie niosą one w sobie. Odkrycie ich oraz świadome dopuszczenie ich do głosu, powoduje że, dotychczas nieświadomy, proces znajduje swoje miejsce w życiu i nie musi już powodować symptomów. Tak więc, w tym kontekście, depresja jest postrzegana jako sygnał wysyłany przez nieświadomość, którego celem jest zwrócenie uwagi na te nieświadome aspekty psyche i doprowadzenie do ich integracji. Dalajlama powiedział &#8211; &#8222;<em>Moment, w którym doświadczasz bolesnej straty, może być w istocie chwilą, w której zostałeś najhojniej obdarowany</em>&#8222;. Podobnie depresja może być drogą do odkrycia ogromnego potencjału, twórczości i siły.</p>
<p>Doświadczenie uczy, że jeżeli pomoże się ciału osiągnąć świadomość, zrobi ono wszystko, co niezbędne, aby się twórczo zreorganizować. Rolą terapeuty jest czynienie nieświadomego &#8211; świadomym i pozwolenie, aby tajemnicze zjawisko, zwane życiem, robiło swoje: tworzyło i reorganizowało.</p>
<p><span id="more-647"></span></p>
<p><strong>Zapraszamy na sesje w Warszawie (Górny Mokotów).</strong></p>
<p><strong>Koszt sesji (1 godz.) &#8211; 100 PLN</strong></p>
<p><strong>Więcej informacji:</strong></p>
<table id="table73" border="0" width="100%">
<tbody>
<tr>
<td>
<table id="table74" border="0" cellspacing="0" cellpadding="2" width="0%" bgcolor="#ffffff">
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid #9f9e8a;border-bottom: 1px solid #9f9e8a" width="0%" align="middle"><img style="border: 0pt none;margin-top: 3px;margin-bottom: 3px" src="http://www.gravatar.com/avatar/1ef5ebad69b8ed94af526cb64339e34a?s=96&amp;d=http%3A%2F%2Fwww.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&amp;r=G" border="0" alt="" vspace="3" width="70" height="70" align="left" /></td>
<td style="border-top: 1px solid #9f9e8a;border-bottom: 1px solid #9f9e8a" valign="top">
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong>Ewa Holt</strong></p>
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong>0-609-318009</strong></p>
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong><a href="mailto:Ewa@integra.xtr.pl"> Ewa@integra.xtr.pl</a></strong></p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
</td>
<td>
<table id="table75" border="0" cellspacing="0" cellpadding="2" width="0%" bgcolor="#ffffff">
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid #9f9e8a;border-bottom: 1px solid #9f9e8a" width="0%" align="middle"><img style="border: 0pt none;margin-top: 3px;margin-bottom: 3px" src="http://www.gravatar.com/avatar/3fd442219ea484966a56bfde36eaf535?s=96&amp;d=http%3A%2F%2Fwww.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&amp;r=G" border="0" alt="" vspace="3" width="70" height="70" align="left" /></td>
<td style="border-top: 1px solid #9f9e8a;border-bottom: 1px solid #9f9e8a" valign="top">
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong>Filip Fronczak</strong></p>
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong>0-601-882075</strong></p>
<p style="margin-top: 0pt;margin-bottom: 0pt"><strong><a href="mailto:Filip@integra.xtr.pl"> Filip@integra.xtr.pl</a></strong></p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fdepresja-wrog-czy-przyjaciel%2F647&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/depresja-wrog-czy-przyjaciel/647/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Medytacja</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/medytacja/807</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/medytacja/807#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Oct 2008 19:19:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[ciało]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[medytacje]]></category>
		<category><![CDATA[odmienne stany świadomości]]></category>
		<category><![CDATA[praca z ciałem]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia integralna]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia Transpersonalna]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[Wolność]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=807</guid>
		<description><![CDATA[Proponujemy naukę medytacji jako wsparcie dla psychoterapii. Jeśli wyrazisz ochotę na zapoznanie się z medytacją oraz na włączanie medytacji w sesje terapeutyczne, przed każdą sesją będziemy przez 15 minut medytować, z także , jeśli będzie taka potrzeba, zaproponujemy  Ci wchodzenie w stany medytacyjne podczas terapii, w celu zwiększenia samoświadomości. Krótko na temat dobrodziejstw medytacji. Osoby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-811 alignright" src="http://integra.xtr.pl/wp-content/uploads/2009/10/meditation.jpg" alt="meditation" width="400" height="351" />Proponujemy <strong>naukę medytacji jako wsparcie dla psychoterapii</strong>. Jeśli wyrazisz ochotę na zapoznanie się z medytacją oraz na włączanie medytacji w sesje terapeutyczne, przed każdą sesją będziemy przez 15 minut medytować, z także , jeśli będzie taka potrzeba, zaproponujemy  Ci wchodzenie w stany medytacyjne podczas terapii, w celu zwiększenia samoświadomości.</p>
<p><span id="more-807"></span><strong>Krótko na temat dobrodziejstw medytacji.</strong></p>
<p>Osoby medytujące mają większą świadomość swoich uczuć i emocji, łatwiej doświadczają wglądów i często, dzięki praktyce, potrafią przekraczać granice ego.</p>
<p>Medytacja jest to stan &#8222;zatrzymania się&#8221; i przyjrzenia się sobie, wyciszenia umysłu i zmysłów, przywrócenia sił witalnych i zorientowania się w którą stronę chce się dalej podążać.</p>
<p>Medytacje stanowią skuteczną metodę sprzyjającą uzdrawianiu stanów depresyjnych, lękowych i nerwicowych. Podczas medytacji zmniejsza się wydzielanie kortyzolu, którego nadmierne stężenie obserwuje się w depresji. Zwiększa się natomiast wydzielane dopaminy. Obserwuje się też większą aktywność lewej półkuli mózgowej odpowiedzialnej za pozytywne emocje a także zwiększenie odporność (badania R. Davidsona).</p>
<p>Badania wykazały, że medytacja powoduje obniżenie ciśnienia krwi i zwolnienie rytmu serca, wpływając na zmniejszenie ryzyka zachorowania na choroby wieńcowe. Uwolnienie od stresu, zmęczenia, zrelaksowanie ciała i umysłu, zmniejszenie napięcia mięśni, sprawia, że wzrasta zdolność naszego organizmu do regeneracji.</p>
<p>Podczas medytacji wzrasta zdolność koncentracji uwagi i usprawnione zostają procesy myślowe, dzięki czemu zwiększa się efektywność wszelkich prac umysłowych. Osoba praktykująca medytację z łatwością skupia uwagę na określonym działaniu, że jej myślenie jest klarowne i twórcze. Dzięki tej właściwości medytacje są szczególnie pomocne dla osób z nadpobudliwością psychoruchową (ADHD).</p>
<p>Praktyka medytacji przyczynia się do:</p>
<ul>
<li>redukcji stresu</li>
<li>wyzwolenia wrodzonych umiejętności</li>
<li>redukcji zaburzeń koncentracji spowodowanych nadpobudliwością</li>
<li>ułatwienia współżycia z ludźmi poprzez zdolność panowania nad emocjami i zwiększoną samoświadomość</li>
<li>podwyższenia umiejętności wyrażania siebie</li>
<li>eliminacji autodestrukcyjnych działań</li>
<li>rozwijania intuicji i eksplorowania odmiennych stanów świadomości</li>
<li>poprawy jasności umysłu</li>
<li>zwiększenia zdolności uczenia się i koncentracji</li>
<li>regulacji ciśnienia</li>
<li>uwolnienia od fizycznego stresu</li>
<li>powrotu do zdrowia</li>
</ul>
<p><a href="http://integra.xtr.pl/medytacja-dla-zdrowia-i-ducha/347">Czytaj więcej na temat zdrowotnych aspektów medytacji oraz badań &gt;&gt;&gt;&gt;</a></p>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fmedytacja%2F807&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/medytacja/807/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Depresja z perspektywy Psychologii Procesu</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/depresja-z-perspektywy-psychologii-procesu/341</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/depresja-z-perspektywy-psychologii-procesu/341#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jun 2006 12:48:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Filip Fronczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia Procesu]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=341</guid>
		<description><![CDATA[Nie pragnąłem przecież nic więcej, niż żyć tym, co samo chciało ze mnie się wydobyć. Czemuż było to tak bardzo trudne? Hermann Hesse &#8211; Demian Zagubieni Nie chcę mieć depresji. Chcę być zawsze młody, szczęśliwy, najchętniej bogaty. Zewsząd otaczają mnie obrazy &#8222;idealnego życia&#8221;, które oferuje mi współczesne społeczeństwo i kultura. Szybko, kolorowo, zawsze na czasie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="right"><em>Nie pragnąłem przecież nic więcej, niż żyć tym, co samo chciało ze mnie się wydobyć. Czemuż było to tak bardzo trudne?</em></p>
<p align="right"><em>Hermann Hesse &#8211; Demian</em></p>
<h2>Zagubieni</h2>
<p>Nie chcę mieć depresji. Chcę być zawsze młody, szczęśliwy, najchętniej bogaty. Zewsząd otaczają mnie obrazy &#8222;idealnego życia&#8221;, które oferuje mi współczesne społeczeństwo i kultura. Szybko, kolorowo, zawsze na czasie z modą. Kariera&#8230; dużo&#8230; bardziej&#8230; więcej&#8230; szybciej&#8230; Bez bólu, bez problemu, bez zatrzymywania się i bez zagłębiania się&#8230; Bo tak jest łatwiej, bezboleśnie. Bo tego oczekują ode mnie rodzice, szefowie w pracy, żona, dzieci i ich nauczyciele. Bo tak żyją wszyscy &#8211; znajomi, sąsiedzi, koledzy z pracy, bohaterowie filmów. Czy na pewno wszyscy?</p>
<p>Nasza współczesna kultura nie robi miejsca na depresję. Depresja nie przystaje do doskonałej matrycy człowieka. Wszyscy powinni być wydajni i zadowoleni &#8211; robić swoje, dzień za dniem. Depresja to choroba &#8211; tak brzmi werdykt lekarza. On wie! Przepisze odpowiednie leki albo zwiększy dawkę i znów będziemy pomnażać PKB.</p>
<p>Czasem depresja pojawia się nagle. Nie wiadomo skąd i dlaczego. Co się dzieje? Przecież wszystko jest w porządku, niczego mi nie brakuje&#8230; Zwalniam&#8230; Nie chce mi się pracować, sprzątać, wyjść na spacer&#8230; Oscar Wilde kiedyś napisał: &#8222;<em>Jedynymi ludźmi, z którymi chciałbym teraz przebywać, są artyści i ci, którzy cierpieli; ci, którzy wiedzą, czym jest piękno, i ci, którzy wiedzą, czym jest smutek; nikt inny mnie nie interesuje.</em>&#8221; Jakże znajomy to stan&#8230; Ale otaczają mnie nie tylko ludzie, u których znajduję zrozumienie dla stanu, w jakim jestem. Czuję narastającą presję i piętno; wzmaga się poczucie winy a wraz z nim bezsilność, bezradność i niemoc. Zapadam się w siebie, jak wieża, która wali się do wnętrza. Pogrążam się. Czuję się zagubiony.</p>
<p>Kiedy depresja mija, to poczucie zagubienia często zostaje. Jak żyć? Co się ze mną dzieje? O co chodzi?</p>
<p>Depresja jest coraz bardziej powszechna. Niektórzy już dzisiaj zaliczają ją do chorób cywilizacyjnych. Czy depresja jest patologią czy normalną reakcją naszego organizmu na warunki, w jakich każemy mu żyć? Czy depresja jest problemem cierpiącej jednostki czy systemu, społeczeństwa, w którym żyje?</p>
<p>Ludzie cierpiący z powodu depresji są z jednej strony zagubieni jako jednostki &#8211; pogrążeni w prywatnym piekle i zmagający się z piekłem codzienności, której próbują stawiać czoła. Z drugiej strony są zagubieni przez społeczeństwo &#8211; niosą na swoich barkach wyparte przez główny nurt kultury treści, na które większość nie zwraca uwagi.</p>
<p>&#8222;<em>Zamiast traktować depresję jak gdyby było to coś, co powinniśmy pokonać, możemy także zapytać o jej znaczenie. Na przykład; jaka jest przydatność mojego poddania się i wyruszenia do domu, aby dokonać przemyśleń? Z posiadanego przez nas materiału wynika, że jeśli pozwoli się zaistnieć doświadczeniu depresji i beznadziei, przeciera się wówczas szlak dla pomocy.</em></p>
<p><em>Zamiast ciągłego opierania się stojącym przed nami procesom, możemy zatrzymać się i dopuścić ich obecność. Zastanawiam się, co mogłoby się wydarzyć gdyby każdy w danej społeczności, w miejsce nadziei, że świat zostanie zbawiony przez naukowców, teologów i polityków, skonfrontował się ze wszystkimi depresyjnymi i zaburzającymi faktami z życia i zaryzykowałby poddanie się wynikającej z nich depresji. Jedynie zaryzykowanie takiego rodzaju depresji jest sposobem potencjalnie kreatywnych rozwiązań w kontekście przygotowania do przyszłości.</em>&#8221; Arnold Mindell, Cienie Miasta.</p>
<p>Spróbuję spojrzeć na depresję przez pryzmat paradygmatu Psychologii Zorientowanej na Proces.<span id="more-341"></span></p>
<h2>Dwa sny na śniadanie</h2>
<p>Parę dni temu miałem dwa bardzo wyraźne sny, które zrobiły na mnie duże wrażenie, przybiły mnie i przeraziły. W pierwszym śnie wdrapywałem się z innymi ludźmi w górę jakby drabiny albo szafki z książkami. Uciekaliśmy przerażeni przed goniącym nas diabłem. W pewnej chwili, diabeł znalazł się tuż pode mną, na półce pełnej papierowych chusteczek. Udało mi się opanować paraliż, wywołany lękiem. Zacząłem spryskiwać go łatwopalną substancją i zaraz potem &#8211; podpaliłem. Diabeł był martwy. Wziąłem go do rąk. Był zawinięty w aluminiową folię &#8211; jak pieczony kurczak. Odwinąłem ją i ukazała się jego przerażająca twarz, ozdobiona wieloma wzorami, jakby tatuażem. Był malutki jak lalka albo płód dziecka. Patrzyłem na niego z ulgą ale i z żalem i przerażeniem, wywołanym okrucieństwem z jakim go potraktowałem.</p>
<p>Tej samej nocy pojawił się też drugi sen. Znajdowałem się w pobliżu portowego nabrzeża. Razem ze mną była moja rodzina. Nagle spostrzegłem, że moja pięcioletnia córka zniknęła. Nie miałem wątpliwości, co do tego, że wpadła do głębokiej, mętnej i ciemnej wody. Przerażony rzuciłem się jej na ratunek, ale nic nie widziałem. Byłem bezradny i bezsilny, przepełniony poczuciem bezpowrotnej straty. Wówczas zdałem sobie sprawę, że to musi być sen i zacząłem przekonywać się, że być może nie wpadła do wody, że jest gdzieś na górze i że nic się nie stało.</p>
<p>Kolejne dni minęły w nastroju depresyjnym i w poczuciu, że życie nie ma sensu, że straciłem, zgubiłem lub zabiłem coś bardzo ważnego.</p>
<h2>Kilka suchych faktów</h2>
<p>Na stronach WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) czytam: Depresja jest częstym zaburzeniem umysłowym, które objawia się obniżonym nastrojem, zanikiem zainteresowań i doświadczania przyjemności, poczuciem winy i niskim poczuciem własnej wartości, zaburzeniami snu i apetytu, niskim poziomem energii i słabą koncentracją. Problemy te mogą stać się chroniczne lub powracające i prowadzą do niezdolności jednostki do wywiązywania się z zadań, za które jest odpowiedzialna w życiu codziennym. W najgorszych przypadkach, depresja może prowadzić do samobójstwa, co w skali roku daje tragiczną sumę 850&#8217;000 zgonów w skali roku.</p>
<p>Depresja jest na pierwszym miejscu w rankingu lat życia z chorobą i na 4, jeśli chodzi o dolegliwości skracające życie. W roku 2020 może znaleźć się na drugim miejscu. Już dzisiaj, depresja jest na drugim miejscu dla osób obojga płci w przedziale wiekowym 15-44 lat.</p>
<p>Depresja może wystąpić u wszystkich osób, niezależnie od płci, wieku czy wykształcenia.</p>
<p>Fakty:</p>
<ul>
<li>Depresja jest powszechna i dotyka około 121 milionów ludzi na świecie.</li>
<li>Depresja znajduje się w czołówce przyczyn niezdolności do pracy i codziennego życia.</li>
<li>Mniej niż 25% osób dotkniętych depresją ma dostęp do efektywnej terapii.</li>
</ul>
<h2>Parę słów o Psychologii Zorientowanej na Proces</h2>
<p>Psychologia Zorientowana na Proces jest metodą, która jest rozwijana przez ponad 30 lat. Cechuje się ona oryginalnym i niezwykłym podejściem do symptomów fizycznych oraz stanów emocjonalnych. Nie jest możliwe abym przedstawił tutaj choćby najważniejsze idee Pracy z Procesem. Wszystkich zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z książkami Arnolda Mindella, twórcy tej metody. Poniżej postaram się w najprostszej formie przedstawić tylko najistotniejsze dla tego tekstu aspekty POP.</p>
<h3>Krótka historia POP</h3>
<p>Psychologia Zorientowana na Proces (POP), często nazywana Pracą z Procesem (Processwork) to metoda psychoterapeutyczno-rozwojowa, stworzona przez Arnolda Mindella. Arnold Mindell, czy jak sam mówi o sobie &#8211; Arny, był analitykiem jungowskim, który zaczął rozwijać tę metodę podczas swojego pobytu w Zurychu w latach &#8217;70 XX w. Początkowo zafascynowała go zadziwiająca relacja, łącząca sny i symptomy fizyczne jego pacjentów. W ten sposób powstała koncepcja Śniącego Ciała &#8211; nieświadomości, przejawiającej się poprzez sny i ciało. Mindell w znaczącym stopniu oparł się na koncepcjach nieświadomości psychologii jungowskiej, aby następnie czerpać z takich kierunków jak Gestalt czy NLP, różnorodnych metod pracy z ciałem. Jego eksploracja indywidualnych i zbiorowych obszarów Nieświadomości doprowadziła do włączenia do pracy z procesem także pewnych nurtów zaczerpniętych z Taoizmu, wschodnich koncepcji rozwoju oraz praktyk plemion pierwotnych. Gdyby, idąc za postulatem Kena Wilbera, poszukać jakiejś integralnej metody rozwoju człowieka, to z całą pewnością, Praca z Procesem znalazłaby się na czele listy.</p>
<h3>Proces pierwotny, wtórny i próg</h3>
<p>Chciałbym od razu przejść do napisania jeszcze kilku zdań na temat Śniącego Ciała, ale jest to praktycznie niemożliwe bez zdefiniowania podstawowych pojęć Psychologii Zorientowanej na Proces.</p>
<p>Każdy z nas utożsamia się i identyfikuje z jakimś swoim wizerunkiem. Nawet jeżeli powiem &#8222;<em>ja się z niczym nie identyfikuję</em>&#8222;, to bez trudu można zobaczyć, że moją pierwotną tożsamością, pierwotnym procesem jest nieidentyfikowanie się, nieprzywiązywanie itp. W danej chwili mogę się identyfikować konkretną płcią, rasą, stanem zdrowia, zawodem, pozycją społeczną itp. Mogę się także utożsamiać z pewnymi cechami, upodobaniami, preferencjami, nastrojami. W wszystko, z czym identyfikuję się tu i teraz, stanowi mój <strong>proces pierwotny</strong>.</p>
<p><strong>Proces wtórny</strong> to trochę bardziej skomplikowana historia. Proces wtórny wyłania się z nieświadomości. Przychodzi niespodziewanie, jak niezapowiedziany gość. Zazwyczaj powoduje naszą reakcję &#8211; mniej lub bardziej silną i zazwyczaj jest doświadczany, jako coś niemiłego, znajdującego się poza naszą kontrolą. Procesy wtórne są jakby posłańcami nieświadomości, którzy próbują przekazać nam wiadomość. Im bardziej ich nie słuchamy, po tym bardziej radykalne środki sięgną. Typowe przykłady procesów wtórnych to: symptomy fizyczne (ból, ucisk, rwanie, łopotanie,&#8230;), niezamierzone ruchy, szokujące obrazy (sny) albo dźwięki. Co więcej, kanałami, poprzez które docierają do nas procesy wtórne mogą być także relacje z ważnymi (znaczącymi) dla nas osobami oraz Świat, jako taki i wydarzenia, które nie są związane z nami przyczynowa a jednak wyrażają te same jakości, co nasz proces wtórny (dziś rano usłyszałem w radiu o wybuchu bomby w Grecji).</p>
<p>Jak już napisałem, niektóre części naszej nieświadomości próbują zaistnieć w naszym życiu, domagają się zauważenia (usłyszenia, poczucia), uznania i integracji, aby włączyć się do naszego &#8222;ja&#8221;. Jest to proces ciągły, który umożliwia zmianę i rozwój. Problem pojawia się wówczas, kiedy proces pierwotny napotyka na tzw. próg.</p>
<p><strong>Próg</strong> jest jakby murem ochronnym naszego ego, naszej pierwotnej identyfikacji. Jest granicą tego, co jak sądzimy, jest dla nas możliwe. Jeśli spojrzymy na strukturę, to próg oddziela proces pierwotny od procesu wtórnego. Progi związane są z systemem przekonań, przyzwyczajeniem, kulturą lub brakiem wzorca innego zachowania niż to, z którym człowiek normalnie się identyfikuje. Należy podkreślić, że progi są bardzo ważne &#8211; stanowią niezbędne oparcie i ramy, bez których nie bylibyśmy funkcjonować w świecie. Co więcej &#8211; progi nie pojawiają się bez powodu. Zawsze zawierają niezwykle ważne informacje, których integracja jest niezbędna dla bezbolesnego i trwałego zintegrowania procesu wtórnego.</p>
<h3>Śniące ciało</h3>
<p>Arnold Mindell w swoich książkach podaje następującą definicję Śniącego Ciała: &#8222;<em>Fenomen, który ujawnia się, gdy doświadczenia cielesne, będące procesem wtórnym, zawartym również w snach jednostki, ulegają wzmocnieniu, tworząc odmienny stan świadomości. Śniące ciało jest zwykle doświadczane jako coś, co przekształca ciało fizyczne i przebija się do świadomości poprzez symptomy.</em>&#8221; Sny, które opisałem na wstępie pojawiły się równocześnie z stanem depresyjnym bez związku przyczynowo-skutkowego. To dobry przykład działania śniącego ciała.</p>
<h3>Terra incognita &#8211; przygoda odkrywania siebie</h3>
<p>Na koniec tego krótkiego wstępu do Pracy z Procesem chcę podkreślić, że jest to metoda, która nie ma żadnych, z góry ustalonych założeń na temat tego, czym jest depresja dla indywidualnej, cierpiącej jednostki. Za każdym razem jest to coś innego. Moja depresja może mieć zupełnie inne przyczyny i inny cel, niż depresja kogokolwiek innego. Nie ma tu reguł. Co więcej &#8211; każdy symptom jest traktowany nie jako zaburzenie, którego należy się jak najszybciej pozbyć a jako posłaniec, niosący cenne informacje. Odkrywanie ich staje się przygodą &#8211; przygodą odkrywania siebie. Spróbuję się przyjrzeć stanom depresyjnym z różnych punktów widzenia. Oczywiście, są to tylko perspektywy wybrane przeze mnie, które w tym momencie przyciągnęły moją uwagę i wydały się istotne dla przedstawienia pewnego obrazu. Czuję się bardziej jak artysta-malarz niż naukowiec, próbujący za pomocą szkiełka i oka, w sposób wyczerpujący, opisać rzeczywistość.</p>
<h2>Depresja jako odmienny stan świadomości</h2>
<p>Główny nurt kultury nie zajmuje się odmiennymi stanami świadomości. Odmienne stany kojarzymy z pacjentami szpitali psychiatrycznych, narkomanami lub nawiedzonymi pseudo-guru lub szamanami. Boimy się odmiennych stanów i tego, co się w nich czai. Boimy się stracić rozum i duszę. Tymczasem doświadczamy zmienionych stanów świadomości wielokrotnie w ciągu dnia &#8211; kiedy zapatrzymy się na sufit, zagapimy w windzie. Doświadczamy ich oczywiście także we śnie i czasem &#8211; pod wpływem nikotyny, alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych.</p>
<p>Ludzkość od zarania dziejów wykorzystywała odmienne stany świadomości podczas rytuałów religijnych czy praktyk szamańskich. W naszym, cywilizowanym świecie, już tego nie potrzebujemy. A może jednak?</p>
<p>Wielu psychologów i psychiatrów (Laing, Grof, Mindell) uważa, że odmienne stany świadomości niosą w sobie treści i procesy, które powinniśmy integrować a nie odrzucać. Dla Lainga szaleństwo może być transformującym epizodem, gdzie proces przechodzenia przez umysłowe zaburzenia jest porównywany do szamańskiej podróży. Podróżujący może powrócić z niej z niezwykłej wagi wglądami, co może wzbogacić go wewnętrznie i umożliwić przezwyciężenie życiowych problemów. Stanislav Grof, czeski psychiatra, praktykujący od kilkudziesięciu lat w USA, rozwinął terapię holotropową, podając początkowo swoim pacjentom LSD a następnie wykorzystując oddychanie połączone, aby wprowadzać ich w odmienne stany świadomości. Obaj mogą pochwalić się znacznymi sukcesami w leczeniu ciężkich przypadków psychiatrycznych &#8211; między innymi schizofrenii.</p>
<p>Psychologia Zorientowana na Proces również upatruje w odmiennych stanach świadomości (np. w śpiączce) klucza do integracji, transpersonalnych wglądów czy możliwości dopełnienia życiowych mitów. Arnold Mindell, w swoich książkach, pisze: &#8222;<em>Odmienny stan świadomości to czasowe odwrócenie uwagi od procesu pierwotnego i skupienie jej na procesie wtórnym. Może to być związane z aktem woli lub też dziać się spontanicznie poprzez zmiany kanałów. Na przykład, jeżeli nasza zwykła świadomość na jawie jest naszym pierwotnym stanem, to odmienne stany będę zawierały nocne sny, stany hipnotyczne, narkotyczne, alkoholowe, stany związane z silnymi emocjami jak wściekłość, panika, depresja, uniesienie oraz stany wywołane przez medytację.</em>&#8221;</p>
<p>Pracując z depresją, jako odmiennym stanem świadomości, moglibyśmy na chwilę przyjąć założenie, że jest to stan niezwykle istotny dla naszego rozwoju i niesie ważne informacje, kluczowe dla naszej życiowej sytuacji. Zamieniamy się wówczas w podróżnika po nieznanych światach i krainach &#8211; poszukiwacza zagubionych fragmentów nieświadomości. Podstawowym narzędziem pracy jest cierpliwość i uważność a także otwartość na wszystko, co się pojawia. Praca z procesem wykorzystuje amplifikację &#8211; wzmacnianie i pogłębianie stanów z jednoczesnym wnoszeniem świadomości. Podstawowe pytanie, jakie warto sobie zadać, to &#8211; jak doświadczam mojej depresji? Czy jest ona związana z odczuciami w ciele? Spowolnieniem lub zmianą jakości ruchów? Czy pojawiają się obrazy, np. w snach lub myślach? A może dźwięki słowa? Warto poświęcić na to trochę czasu, aby dokładnie odpowiedzieć sobie na pytanie &#8211; skąd właściwie wiem, że mam depresję?</p>
<p>Później, kiedy wiemy, co się z nami dzieje, możemy świadomie wzmocnić pojawiające się symptomy &#8211; zwolnić jeszcze bardziej&#8230; zwiesić głowę&#8230; skulić się&#8230; Bądźmy wówczas uważni na pojawiające się przypadkowe ruchy czy obrazy, pozornie nie związane z pracą. Depresja, jako odmienny stań świadomości może być bramą do naszej nieświadomości. To tak, jakby nasze mądre ciało zmuszało nas do zatrzymania się i medytacji.</p>
<p>Podam krótki przykład sesji Jerzego:</p>
<p>- Co się z tobą dzieje?</p>
<p>- Czuję się, jakbym się zapadał&#8230; Najchętniej położyłbym się&#8230;</p>
<p>- Zrób to. Daj sobie czas. Zobacz, co się dzieje.</p>
<p>Jerzy kładzie się i otula rękoma. Leży spokojnie parę minut. W końcu mówi:</p>
<p>- Jakoś kojarzy mi się to z matką. Nie wiem dlaczego&#8230;</p>
<p>Następnie obraz matki rozwija się we wspomnienie z dzieciństwa, kiedy Jerzy doświadcza pełnej uwagi i opieki ze strony matki. Wchodzi w to doświadczenie i rozwija je. Doświadczenie to jest dla niego miejscem oparcie i źródłem siły, która umożliwia konfrontację z życiowymi trudnościami.</p>
<p>W tym przypadku stan depresyjny umożliwił zatrzymanie się i wejście w wewnętrzny świat. Proces pojawił się jako doświadczenie w ciele i spowolnienie ruchów. Kiedy Jerzy zaczął świadomie amplifikować te sygnały, proces doszedł do progu, granicy i musiał zmienić kanał w którym się przejawiał &#8211; pojawiły się wspomnienia matki i spaceru z dzieciństwa. Dopełnienie i rozwinięcie z kolei tego obrazu pozwoliło wejść Jerzemu w kontakt ze źródłem własnej siły.</p>
<h2>Depresja jako reakcja progowa</h2>
<p>Depresja czasem może w strukturze procesu pojawiać się na progu, oddzielającym nas od procesu wtórnego. Tu wrócę do snów, które opisałem na początku. W pierwszym śnie pojawia się diabeł. Diabeł jest wg Junga jednym z symboli Cienia. Cień to obszar pierwotnych, zwierzęcych instynktów, seksualności. Cień nie jest ani dobry ani zły &#8211; jak zwierze, które troskliwie opiekuje się potomstwem i poluje na inne zwierzęta. Nie wybiera tego &#8211; po prostu takie jest. W moim śnie diabeł znajduje się niżej &#8211; pode mną, co dodatkowo sugeruje, że reprezentuje on niższe poziomy świadomości. Goni mnie a ja uciekam &#8211; to typowa reakcja na proces wtórny. Jest malutki &#8211; jak dziecko, co mogłoby sugerować, że jest to związane za jakąś dziecięcą częścią mojej nieświadomości. We śnie obchodzę się z nim bardzo brutalnie &#8211; podpalam go i zabijam. Nie następuje dialog ani integracja.</p>
<p>W drugim śnie pojawia się mętna ciemna woda &#8211; znowu nieświadomość i symbol związane z kobiecością, naturą yin, esencją, tajemnicą. W tej wodzie topi się moja córka, która może symbolizować twórczość, rozwój, radość życia. Ja pozostaję bezradny a potem staram sam siebie przekonać, że nic się nie stało.</p>
<p>Kolejne dni mijają mi w nastroju depresyjnym. Dlaczego? Szczególnie pierwszy sen daje czytelną odpowiedź. Diabeł z mojego snu symbolizuje mój proces wtórny. Jednak ja uciekam przed nim a w końcu go zabijam. Dlaczego? Powodów może być wiele &#8211; społeczno-kulturowe wzorce, które określają to, co dobra i złe. Chęć zachowania status-quo, obawa przed reakcją osób mi bliskich. Tak, integracja procesu wtórnego wymaga zmiany a ta zmiana może się innym nie spodziewać. Wolę zabić część siebie &#8211; dziką i zwierzęcą niż narazić sie na relacyjne konflikty. Diabeł ze snu kojarzy się również z dzieckiem a więc konfrontacja z pełną treścią nieświadomego materiału może być przerażająca i nieprzyjemna. We śnie zabijam część siebie. Czy należy się dziwić, że moje ciało reaguje depresją?</p>
<p>Jeżeli przez dłuższy czas blokujemy nasze procesy wtórne, staramy się ich nie zauważać, ignorować je, to doprowadzamy do tego, że &#8222;nadawca komunikatu&#8221; zaczyna używać coraz silniejszych środków przekazu. Nie odczytana informacja krąży, zmieniając kanały i wywiera coraz większy wpływ także na ciało-umysł-psyche, które traktuję jako jedność.</p>
<h2>Zaklęty krąg &#8211; ofiara &#8211; oprawca</h2>
<p>Na depresję można spojrzeć także z innego punktu widzenia i prawdopodobnie właśnie tak wiele osób depresji doświadcza &#8211; jako ofiara siły, z którą nie sposób sobie poradzić, siły, która przygniata nas, miażdży i wysysa życiową energię. Można wówczas powiedzieć, że naszym pierwotnym procesem &#8211; tym, z czym się identyfikujemy, jest ofiara depresji. Proces wtórny to &#8222;twórca symptomu&#8221; &#8211; okrutna postać ze świata snów, która dzień po dniu staje się naszym katem i oprawcą. To wszystko tworzy scenę teatru naszej psyche, na której te dwie postaci &#8211; oprawca i ofiara są ze sobą związane i zamknięte w magicznym kręgu.</p>
<p>Gdyby spojrzeć na to oczami psychoanalityka, można by przypuszczać, że ta scena przedstawia obraz nadużyciowej sytuacji z przeszłości &#8211; sytuacji w której ktoś nadużył wobec nas swojej władzy i siły, przed którą nie mogliśmy się obronić. Być może to wydarzenie, bądź ciągnąca się latami, życiowa sytuacja, nigdy nie zostały wyjawione, w pełni wniesione i zakomunikowane. Być może nasza depresja jest jedynym sposobem, jaki nasza nieświadomość znajduje, aby ten akt przemocy ujrzał światło dzienne. Być może.</p>
<p>Praca z procesem bardzo delikatnie i łagodnie podchodzi do wszelkich sytuacji związanych z nadużyciami. Jeśli ofiara depresji jest jednocześnie ofiarą nadużycia, praca postępuje bardzo powoli i ostrożnie. O każdym kroku decyduje klient.</p>
<p>Często jednak jest tak, że ofiara depresji jest na tyle silna, aby wziąć byka za rogi. Wówczas praca zmierza w stronę zamiany ról &#8211; stanięcia po stronie twórcy symptomu i wejścia w kontakt z jego mocą. W procesie pierwotnym jesteśmy przygnieceni depresją, ale w procesie wtórnym jesteśmy tym, kto przygniata. I tu znów, Praca z Procesem podsuwa nam metody, dzięki którym z miejsca ofiary przechodzimy do miejsca siły. Oczywiście również tutaj pojawiają się progi. To właśnie próg na wzięcie tej siły w swoje ręce, na sprawczość, moc i odpowiedzialność za swoje życie. Nelson Mandela powiedział kiedyś: &#8222;<em>Nasz najgłębszy strach nie dotyczy tego, że jesteśmy nie dość dobrzy. Najbardziej boimy się tego, że jesteśmy potężni ponad wszelką miarę. To nasze światło, nie nasza ciemność, nas przeraża.</em>&#8221;</p>
<p>Doświadczenie własnej siły i sprawczości jednocześnie uwalnia nas od roli ofiary. Następuje integracja procesu wtórnego i powstaje nowa jakość, nowa tożsamość, nowe, silniejsze ja, które jest w stanie wykorzystywać w życiu siłę, która dotychczas powodowała depresję.</p>
<h2>Depresja jako Cień społeczeństwa</h2>
<p>Na koniec, kiedy obszary naszej nieświadomości poznamy już jak własną kieszeń, warto zwrócić uwagę na szerszy, społeczno-kulturowy, aspekt depresji. Społeczeństwo, podobnie jak jednostka, również posiada swój proces pierwotny, wtórny oraz progi. Warto wziąć do ręki parę pism czy gazet, włączyć telewizor i radio, przejść się ulicami miasta i wsi. Oto, jacy jesteśmy. Każdy z nas nosi w sobie miniaturowy obraz całości społeczeństwa &#8211; naszych znajomych, miasta, województwa, państwa, kontynentu czy w końcu świata.</p>
<p>Jaki jest proces pierwotny naszego społeczeństwa? Jaki jest proces wtórny? Jakie są społeczno-kulturowe progi i ograniczenia?</p>
<p>Społeczeństwo kreuje obraz &#8222;człowieka doskonałego&#8221;. Ten &#8222;człowiek doskonały&#8221; macha do nas z telewizyjnych reklam i ulicznych bilbordów. Społeczeństwo konsumpcyjne chce, abyśmy byli właśnie tacy &#8211; uśmiechnięci i zawsze w sam raz. Ale życie takie nie jest. W swej doskonałości jest pełne tajemnic i chaosu. W życiu radość idzie ręka w rękę z cierpieniem.</p>
<p>Z tego punktu widzenia depresja (oraz wszystkie inne problemy) są problemem nie tylko jednostek, ale także całej społeczności. Tak długo, jak społeczność będzie wypierać pewne treści, będą one wyrażane przez mniejszości. Być może depresja nigdy nie zostanie pokonana przez społeczeństwo, być może zniknie, kiedy społeczeństwo uzna treści i jakości, jakie ze sobą niesie. Zgodnie z teorią hologramu, społeczeństwo, zmieniając siebie, pomoże cierpiącym ludziom, ale także każdy z nas, zmieniając siebie, integrując wtórne procesy i wnosząc świadomość, zmienia wszechświat.</p>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fdepresja-z-perspektywy-psychologii-procesu%2F341&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/depresja-z-perspektywy-psychologii-procesu/341/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek doskonały</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/czlowiek-doskonaly/369</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/czlowiek-doskonaly/369#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Dec 2004 13:34:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Filip Fronczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[przebudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=369</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Wszystko jest cierpieniem&#8221; Gautama Budda &#8222;Ci, którzy nie znają rozpaczy, są dziećmi; ci, którzy przekroczą jej granicę, stają się Przebudzonymi.&#8221; Hermann Hesse &#8211; Podróż na Wschód Oto człowiek doskonały&#8230; Jak wygląda człowiek doskonały? Jak je człowiek doskonały? Jak pije człowiek doskonały? Jak siedzi człowiek doskonały? Jak stoi człowiek doskonały? Jak kocha człowiek doskonały? Jak się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right">&#8222;<em>Wszystko jest cierpieniem</em>&#8221;<br />
Gautama Budda</p>
<p style="text-align: right">&#8222;<em>Ci, którzy nie znają rozpaczy, są dziećmi;<br />
ci, którzy przekroczą jej granicę, stają się Przebudzonymi.</em>&#8221;<br />
Hermann Hesse &#8211; Podróż na Wschód</p>
<p style="text-align: right">
<p style="text-align: center"><em>Oto człowiek doskonały&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center">
<address><em>Jak wygląda człowiek doskonały?</em></address>
<address><em>Jak je człowiek doskonały?</em></address>
<address><em>Jak pije człowiek doskonały?</em></address>
<address><em>Jak siedzi człowiek doskonały?</em></address>
<address>Jak stoi <em>człowiek doskonały?</em></address>
<address>Jak kocha człowiek doskonały?</address>
<address><em>Jak się rusza?</em></address>
<address><em>Jak żyje człowiek doskonały?</em></address>
<address>Jak mówi człowiek doskonały?</address>
<address>Jak pracuje człowiek doskonały?</address>
<address>W jakim świecie żyje człowiek doskonały?</address>
<address>Co myśli <em>człowiek doskonały?</em></address>
<address>Co czuje<em> człowiek doskonały?</em></address>
<address>&#8230;?</address>
<address>Jak upada człowiek doskonały?</address>
<address>
</address>
<address><span id="more-369"></span></address>
<p>Odpowiedzi na te z pozoru trudne pytania z wielką łatwością serwuje nam kultura, w której żyjemy. W Trzeciej Rzeszy poświęcono wiele naukowych tomów na opisanie &#8222;człowieka doskonałego&#8221; &#8211; zmierzono go, zważono, określono kolor oczu, włosów, kształt nosa i ucha. Zazwyczaj to wspomnienie powoduje ciarki na karku. Lecz czy dzisiejszy świat jest inny? Wizerunek doskonałego człowieka jest nam wpajany od kołyski. Włącz telewizor, otwórz gazetę, pismo, książkę, spójrz na sklepową wystawę i na przechodniów na ulicy. Oto jak wygląda &#8222;człowiek doskonały&#8221;! Oto jak je, pije, siedzi, stoi, kocha, rusza się! Tak żyje, mówi, pracuje. To myśli i czuje człowiek doskonały. I tak upada &#8222;człowiek doskonały&#8221;!</p>
<p>Wszystko co nie pasuje do wizerunku człowieka doskonałego zostanie napiętnowane i wyrzucone poza nawias. Stanowi dewiację, zaburzenie, chorobę, odchylenie od normy i zagrożenie dla &#8222;człowieka doskonałego&#8221;. Proste zasady i proste rozwiązania. Ból głowy? Weź Saridon i za 15 minut znów będziesz pomnażał PKB.</p>
<p>Gdyby zastosować zasady Porozumiewania Bez Przemocy do opisu relacji społeczeństwo &#8211; jednostka, wówczas uznałbym, że jednostka pada ofiarą najnikczemniejszej przemocy i manipulacji ze strony społeczeństwa. Społeczeństwo nie potrzebuje jednostek. Społeczeństwo nie toleruje i nie może tolerować indywiduum. Społeczeństwo jest jak doskonała maszyna, która potrzebuje doskonałych ludzi.</p>
<p>Prawie każdy z nas nosi w głowie głęboko zaszyty program, który mówi nam jak być &#8222;człowiekiem doskonałym&#8221;. Psychologia nazywa go krytykiem. Krytyk często przybiera postać naszych rodziców, dziadków, członków rodziny, szefa czy znajomych.</p>
<p>Co jeśli nasz wizerunek odbiega od doskonałego wzorca? Zostaniemy bezlitośnie napiętnowani przez rodzinę i środowisko w którym żyjemy. Lecz najbardziej okrutnym katem zazwyczaj okazuje się postać wewnętrznego krytyka.</p>
<p>W tym miejscu mógłbym się zacząć rozpisywać na temat kompleksów dotyczących wyglądu, urody, wzrostu, inteligencji, majętności czy posiadania partnera i dzieci. Chcę się skupić na jednym wybranym aspekcie. &#8222;Człowiek doskonały&#8221; nie cierpi.</p>
<p>W naszym społeczeństwie, w naszej kulturze, nie ma miejsce na cierpienie. Cierpią jednostki słabe i nieprzystosowane. Cierpią ludzie gdzieś daleko &#8211; w trzecim świecie&#8230; Ba! Niektóre filozofie New Age twierdzą nawet, że cierpienie nie istnieje! Rozumiesz? Po pierwsze, jeśli cierpisz, to znaczy, żeś niedorajda a na dodatek twoje cierpienie jest jedynie twoim wymysłem! Społeczeństwo da ci tabletkę a kapłani New Age każą Ci się przebudzić do świata, w którym nie ma cierpienia.</p>
<p>Po co więc dłużej żyć w świecie, który mnie nie rozumie? W świecie, który traktuje osobę cierpiącą jak problem do rozwiązania albo zepsuty odkurzacz? Po co? Skoro czuję rozrywający mnie ból, tęsknotę nie do wyrażenia, osamotnienie i zagubienie a nade wszystko niezrozumienie! Leżę drugi dzień w łóżku. W kącie papierki po czekoladzie. Kot domaga się czystej kuwety. Pusta lodówka&#8230; Pełen zlew&#8230; Pełna pusta głowa&#8230;</p>
<p>Nie będę próbował odpowiedzieć na pytanie co powoduje cierpienie. Nie przychodzi mi do głowy aby pisać, jak się go pozbyć. Gdybym to zrobił, stanąłbym po stronie tych wszystkich, którzy uznają cierpienie czy depresję za patologię za jednostkę chorobową czy za iluzję.</p>
<p>Cóż więc mogę zrobić?</p>
<p>Mogę wyruszyć w ekscytującą podróż której celem jest poznanie mojego cierpienia. Rozpocznę badania jak podekscytowany botanik, który odkrył nieznany kwiat. Zaczynam!</p>
<p>Odkrycie nr 1 &#8211; cierpienie istnieje. OK, więc koniec końców muszę przyznać, że ten kwiat nie jest zgodnym z przepisami i normami tulipanem. Powiedzmy to sobie wprost &#8211; ja cierpię. Zdaję sobie sprawę z faktu, że moje cierpienie nie podoba się innym. Woleliby, żeby go nie było. Może czują dystans, może poczucie winy a może czują się zagrożeni, że ta &#8222;choroba&#8221; okaże się zaraźliwa? Niektórzy spieszą z radami jak pozbyć się tego niewygodnego uczucia. Jedni proponują wycięcie, inni przycięcie, trzeci znów &#8211; wyrwanie z korzeniami. Co im dzisiaj odpowiem? Dzisiaj chcę zbadać moje cierpienie, chcę je poznać. Być może niektórzy nie spasują. Wówczas może wrzasnę &#8222;odpierdol się od mojej depresji&#8221;! W końcu i tak mi wszystko jedno. Mam prawo cierpieć! Mam prawo mieć doła! Mam prawo mieć depresję!</p>
<p>Co mogę dalej zrobić z tą niezwykłą rośliną? Jak zbadać moje cierpienie? Jak je uchwycić? Przynoszę konewkę. Spróbuję cierpieć jeszcze bardziej. Co się ze mną dzieje? Co widzę? Co słyszę? Co czuję w moim ciele? A może mogę poczuć to bardziej? Jak się ruszam? Powoli? A gdyby tak jeszcze zwolnić? Jak postrzegam świat? Jak wchodzę w relacje z innymi ludźmi? Cokolwiek zaobserwuję, spróbuję zrobić to bardziej, mocniej, do końca. Chcę nieruchomo leżeć &#8211; będę leżeć. Nie chce nikogo widzieć &#8211; będę teraz sam. Czuję ucisk &#8211; ucisnę bardziej. Właśnie dziś zacznę poznawać moje cierpienie. I może wyszeptane przez zaciśnięte zęby zdanie &#8211; nie mogę już ze sobą wytrzymać &#8211; zmusi mnie do zadania sobie pytania &#8211; KTO nie może ze mną wytrzymać?</p>
<p>Ktoś mógłby zapytać <em>- I co? Lepiej?</em> Więc mu powiem <em>- Nie, stary. Gorzej, nie wiedziałem, że korzenie sięgają tak głęboko&#8230;</em> Zapewne pobiegnie po środki chwastobójcze. Nie zrozumiał&#8230;</p>
<p>Kiedy już poznam moje własne cierpienie dość dobrze, rozejrzę się wokół i pewnego dnia, być może, zauważę, że jeszcze gdzieś przyczaiło się cierpienie drugiej osoby. Zaniedbane i niedostrzeżone, zapuszcza korzenie tuż koło pąsowych róż. I jeszcze jedno i tu&#8230; i tam&#8230; aż w końcu zobaczę, że cierpienie rośnie wszędzie wokół.</p>
<p>Co teraz czuję? Co teraz myślę? Cierpienie jest faktem! Nie tylko ja cierpię &#8211; wszyscy cierpią. Do tej pory mogło mi się wydawać, że moje cierpienie jest czymś niezwykłym, czymś szczególnym. Dziś okazało się, że inni również cierpią. To może w pierwszej chwili być przygnębiające. Ale z drugiej strony &#8211; w końcu ja zaakceptowałem moje cierpienie. Więc tak samo akceptuję cierpienie innych. Otwieram się na nie i przyjmuję z miłością.</p>
<p>Ktoś mógłby zapytać <em>- I co? Lepiej? Odeszło?</em> Więc mu powiem <em>- Nie, druhu, gorzej, ono jest wszędzie&#8230;</em> Zapewne pobiegnie gdzieś po chwili namysłu. Nie zrozumiał&#8230;</p>
<p>Akceptuję moje cierpienie. Poznajemy się coraz lepiej. Pytam się go, czego może mnie nauczyć? Może wie jak milczeć albo jak mówić, może wie jak szeptać albo jak krzyczeć? Może potrafi współczuć albo być twardym jak głaz? Codziennie pytam się go &#8211; czego mnie dziś możesz nauczyć? I wsłuchuję się w siebie w oczekiwaniu na odpowiedź. Skoro jesteś, to znaczy, że masz dla mnie lekcję.</p>
<p>Odkąd zaakceptowałem moje cierpienie, świat się trochę jakby zmienił. Już nie dzieli się na piękne kwiaty i na chwasty. Wszystko jest właściwe, na miejscu, o czasie. Odkryłem jeszcze jedno &#8211; nie jestem moim cierpieniem! Skoro mogę je badać i obserwować, nie jestem nim. Nie utożsamiam się już z moim cierpieniem. Nie utożsamiam się z brakiem cierpienia. Nie jestem bólem ani radością. Doświadczam radości, doświadczam cierpienia, doświadczam bólu. Kim jestem? Kim jest ten, który doświadcza, ten który obserwuje?</p>
<p>Ktoś mógłby zapytać <em>- I co? Lepiej? Wyzdrowiałeś?</em></p>
<p>Powiem mu <em>- Nie, przyjacielu. Nauczyłem się tylko milczeć i mówić, szeptać i krzyczeć, współczuć oraz być twardym jak głaz. I, że jestem jedną z istot czujących&#8230;</em></p>
<p>Zapewne pobiegnie gdzieś bez namysłu. Nie zrozumiał&#8230; Ot&#8230; Człowiek doskonały&#8230;</p>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fczlowiek-doskonaly%2F369&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/czlowiek-doskonaly/369/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Depresja</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/depresja/355</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/depresja/355#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Dec 2004 13:12:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=355</guid>
		<description><![CDATA[Tylko kiedy umysł i zmysły są puste można usłyszeć siebie Depresja jest etapem wycofania się, odcięcia od otoczenia, odłączenia się od aktywności, skierowania uwagi ku własnemu wnętrzu. Jest początkiem procesu odnalezienia się na nowo. Zaczyna się wówczas, kiedy nie da już się uciekać od siebie, zagłuszać aktywnościami tego, co doprasza się by zaistnieć. Depresja jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Tylko kiedy umysł i zmysły są puste można usłyszeć siebie</strong></h2>
<p><img src="http://integra.xtr.pl/images/obr_depr.jpg" border="0" alt="" width="230" height="214" align="left" />Depresja  jest etapem wycofania się, odcięcia od otoczenia, odłączenia się od aktywności,  skierowania uwagi ku własnemu wnętrzu. Jest początkiem procesu odnalezienia się  na nowo. Zaczyna się wówczas, kiedy nie da już się uciekać od siebie, zagłuszać  aktywnościami tego, co doprasza się by zaistnieć. Depresja jest jak przewodnik,  który zatrzymuje nas i stawia przed nami lustro prawdy. To, przed czym  uciekaliśmy, czego tak najbardziej się baliśmy, pojawia się w całej okazałości.  Ja, ból i cierpienie. Cierpienie nie tylko nasze, ale także innych, całego  istnienia i jedyną ucieczką wydaje się samounicestwienie, żeby już nie czuć żeby  było lżej, bo to, czego się doświadcza trudno wytrzymać.<span id="more-355"></span></p>
<h2><strong>To zatrzymanie, bezruch to domena śmierci</strong></h2>
<p>Dlatego tylko ona wydaje się rozwiązaniem. STOP  &#8211; zatrzymanie, rozdzierający ból, cisza. Już nie słychać nic z zewnętrz, żadna  filozofia nie pomaga, nie ma czego się chwycić, pomoc nie jest możliwa. Miotanie  się w stanie którego nie znamy. &#8222;Wewnętrzna cisza, lustro prawdy, i ja, ja  jakiej nie znam, ja pusta&#8221;. Pusty umysł i zmysły, bicie serca. Co teraz? Już nie  ma siły aby zagłuszać tę ciszę. Telewizja, muzyka, ludzie, sklepy, wszelkie  zewnętrzne &#8222;odciągacze&#8221; uwagi od siebie, już nie działają. Widzimy bezsens  kolejnych &#8222;pigułek&#8221; dla zrobienia sobie lepiej pod jakąkolwiek postacią. Bezsens  wszystkiego, co nas otacza. Mamy dosyć gier i sztuczności własnej i innych,  nieprawdziwości większości działań w które jesteśmy zaangażowani. Tak bardzo się  staramy być grzecznymi dziewczynkami i chłopcami, potem nienagannymi matkami i  ojcami, &#8222;dobrymi&#8221; ludźmi, uprzejmymi sąsiadami, że gubimy siebie. To, co czujemy  nie wydaje się takie ważne; najważniejsze by sprostać wizji siebie, jaką  stworzyliśmy. Nie zwracamy uwagi na nasze potrzeby, nie widzimy też tak na  prawdę potrzeb innych. Bronimy się, starając zachować &#8222;twarz&#8221;, nasz nienaganny  wizerunek, na który tak sumiennie pracujemy. To ciężka praca, której  konsekwencje są nieuniknione.</p>
<h2><strong>To co jest tłumione, prędzej czy później  eksploduje z większą siłą</strong></h2>
<p>Wzmacniamy to, z czym walczymy. Im bardziej  zagłuszamy swój wewnętrzny głos alkoholem, tabletkami antydepresyjnymi,  narkotykami, przynoszącymi chwilową ulgę, tym silniejsze będzie stawało się to,  co staramy się stłumić. Jeżeli w tym momencie zatrzymamy się, przestaniemy  uciekać czy robić sobie &#8222;lepiej&#8221;, może to być początek przebudzenia do  wewnętrznej prawdy. Ten czas staje się szansą na odnalezienie siebie,  rozpoczęcie życia w zgodzie ze sobą, sobą takim jakim się jest, a nie takim  jakim się chce być. I chociaż wydaje się to absurdalne, uczucie braku nadziei,  tego światełka w ciemnościach, które czasem ratowało, dotarcie do całkowitego  dna, może być największym błogosławieństwem. Kiedy dojdzie się do dna, można  albo próbować się wydostać, albo tam pozostać, albo przejść &#8222;na drugą stronę&#8221;.  Kiedy jest tylko cierpienie, tak wielkie, że ma się wrażenie wyeksplodowania,  rozdarcia, gdy ból jest nie do zniesienia, mamy szansę spotkania siebie. Jeżeli  nie będziemy się hamować i pozwolimy sobie na doświadczenie tego stanu w pełni,  pojawi się to, przed czym uciekaliśmy. Być może będzie to uczucie pustki,  złości, lęku, czy cokolwiek było do tej pory tłumione.</p>
<h2><strong>Często lęk przed samounicestwieniem nie  pozwala nam na wejście w to doświadczenie</strong></h2>
<p>Wydaje nam się, że umrzemy. Ale czy jest coś do  stracenia skoro jest już tak źle? Jeśli jednak zaryzykujemy, być może zobaczymy,  że to, co ginie jest maską, lub całą kolekcją masek, całym nieprawdziwym  wizerunkiem siebie, który został stworzony i który za wszelką cenę chcemy  utrzymać. Być może większość działań, które podejmujemy w życiu, ujrzymy jako  bezsensowne, mające na celu utrzymanie czegoś, co nie jest prawdziwe. To okropne  uczucie, że większość życia walczymy o coś co nie jest nami, co nie istnieje.  Czy można tak po prostu porzucić tę walkę? Czy to oznacza śmierć? Może tak, może  jest to śmierć &#8222;mnie&#8221;. Co pozostaje kiedy &#8222;mnie&#8221; nie ma? Co pozostaje w ciszy po  wybuchu, po przekroczeniu granicy cierpienia?</p>
<h2><strong>Kiedy pozwolimy sobie na wejście w to  doświadczenie do końca, następuje transformacja</strong></h2>
<p>Jest to jakby przejście na drugą stronę, stronę  świadka, który obserwuje to, co się dzieje. Tego kto jest świadomy cierpienia,  ale nie cierpi, kto widzi łzy, ale nie płacze. Być może jest to &#8222;ja&#8221;, którego  szukamy, to co zawsze było i co zawsze będzie. W tym doświadczeniu nie mam  miejsca na strach, ponieważ nic nie jest zagrożone. Prawda nie musi się bać  unicestwienia, nie trzeba jej bronić, ani ochraniać. Jest to stan, w którym nie  ma oceniającego, nie ma rozróżnienia na dobre i złe, jest tylko to, co jest.</p>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fdepresja%2F355&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/depresja/355/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

