<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>integra &#187; Ewa Holt</title>
	<atom:link href="http://integra.xtr.pl/author/ewa-holt/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://integra.xtr.pl</link>
	<description>instytut rozwoju transpersonalnego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Oct 2011 17:00:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Okiem mistyka</title>
		<link>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/31/493/?lang=pl</link>
		<comments>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/31/493/?lang=pl#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 May 2011 16:53:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://psychotherapyonline.xtr.pl/?p=493</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/wrozka.jpg"></a></p> <p>Psychologia dąży do uznania jako empiryczna nauka na równi z fizyką, czy chemią. Odcina się od swoich korzeni, z których wyrosła czyli hipnozy stosowanej przez Freuda czy Jungowskiej analizy snów, archetypów i astrologii. Wszystko ma być potwierdzone badaniami, jednakże, dodając trochę perspektywy fizyki kwantowej na wynik badania może mieć wpływ oczekiwanie badacza. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/wrozka.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/wrozka.jpg" alt="" width="350" height="498" /></a></p>
<p>Psychologia dąży do uznania jako empiryczna nauka na równi z fizyką, czy chemią. Odcina się od swoich korzeni, z których wyrosła czyli hipnozy stosowanej przez Freuda czy Jungowskiej analizy snów, archetypów i astrologii. Wszystko ma być potwierdzone badaniami, jednakże, dodając trochę perspektywy fizyki kwantowej na wynik badania może mieć wpływ oczekiwanie badacza. Tak też się często dzieje, w zależności od badaczy w tych samych eksperymentach uzyskujemy przeciwne wyniki.</p>
<p>Chcemy polegać na naszych umysłach, myśleć logicznie i kiedy kierujemy się do psychologa, to często traktujemy tę wizytę jak wizytę u lekarza. Otóż my psycholodzy nie jesteśmy lekarzami. Lekarzami są psychiatrzy. Co więcej w korzeniach psychologii, jak też w samej jej nazwie ważny jest element duchowy („psyche”-dusza). Pozwólmy więc sobie na terapię będącą uzdrawianiem duszy.</p>
<p>Na studiach i w szkołach terapeutycznych uczymy się jak pracuje się z umysłem i emocjami, ale jedynie szkoła jungowska, psychoterapia egzystencjalna, transpersonalna i psychologia zorientowana na proces pamiętają o duszy. Są to dosyć niszowe kierunki. Obecnie dominuje psychoterapia poznawczo behawioralna i psychodynamiczna. Czasem sama zmiana schematów myślowych, zaobserwowanie błędów w myśleniu, czy nauczenie się nowego zachowania, które będzie lepiej służyło niż dotychczasowe, wystarcza, a czasem nie. Zdarza się, że szukamy szerszej perspektywy. Jeśli jesteś jednym z tych poszukiwaczy, którzy chcą wiedzieć i widzieć więcej zapraszam do dalszej lektury <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Chciałabym zapoznać Was z psychoterapią, która opiera się nie na umyśle lecz na doświadczeniach pozazmysłowych, odmiennych stanach świadomości, pracy ze snami i intuicją, czyli zjawiskach szybszych od myśli, często niezwerbalizowanych, które przejawiają się poprzez obrazy, odczucia i wglądy.</p>
<p>W tego rodzaju pracy nad sobą możemy wejść w kontakt z duchowym wymiarem poprzez:</p>
<p><strong>- medytację</strong></p>
<p><strong>- specyficzne oddychanie (rebirthing, oddychanie holotropowe)</strong></p>
<p><strong>- sny</strong></p>
<p><strong>- pracę z I Chingiem</strong></p>
<p><strong>- muzykę, taniec i śpiew</strong></p>
<p><strong>- uzdrawiające, święte rośliny</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W dużym uproszeniu postaram się opisać każdą z nich tak abyście już dziś mogli sami spróbować lub zainspirować się do pogłębienia wiedzy na ten temat.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Medytacja</strong></p>
<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/medytacja.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft size-full wp-image-513" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/medytacja.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a>Jest bardzo prostą metodą technicznie lecz trudną w sensie systematycznej praktyki, a tylko medytowanie codziennie lud ok 5 dni w tygodniu, przynosi rezultaty. Zaczynamy od 15 minut, potem możemy medytować przez godzinę, dwie dziennie. Podstawową techniką medytacyjną jest skupieniem się na oddechu, obserwowanie jak brzuch unosi się i opada lub jak powietrze wchodzi przez nasz nos i wychodzi. Staramy się siedzieć prosto, można po turecku, na krześle lub klęczeć w taki sposób aby pośladki opierały się na piętach. Ważne jest aby nasz kręgosłup był wyprostowany i broda nie była zadarta do góry. Oczy możemy mieć zamknięte lub półotwarte. Leżenie i relaksacja nie są tym samym co medytacja.</p>
<p>W medytacji chodzi o to aby być uważnym i przytomnym, a nie tylko zrelaksowanym o rozleniwionym umyśle. Medytacja ma służyć wyostrzeniu uwagi i czujności, w sposób łagodny i bez wysiłku. W efekcie doświadczamy też relaksu i uspokojenia lecz nie one są celem.</p>
<p>Medytacja jest technika wytrenowaniu umysłu w taki sposób abyśmy to my i nasza wola mieli większa władzę nad nami samymi niż umysł. Skupiamy się więc na oddechu, możemy powtarzać mantrę lub po prostu obserwować co dzieje się w naszym ciele, dookoła nas, gdzie krążą nasze myśli i jakich uczuć czy emocji obecnie doświadczamy. Obserwujemy to wszystko bez analizowania, bez zagłębiania się, bez oceniania. Zauważmy np myśl i mówimy sobie „o, taka a taka myśl”. Nie staramy się zwalczać myśli, ale tak wyciszyć umysłu aby był jak tafla jeziora, na której pojawiają się co jakiś czas delikatne fale myśli nie wpływając na nasz stan głębokiego spokoju. Za każdym razem jak zauważamy potok myśli po prostu powracamy do obserwacji oddechu.</p>
<p>Ważnym aspektem medytacji jest stan bycia „tu i teraz”. Kiedy wybiegamy myślami w przyszłość lub powracamy do przeszłości, łagodnie powracamy do zauważania obecnego  doświadczenia. Z jednej strony obserwujemy, a jednocześnie możemy spróbować stać się samym doświadczeniem. Jeśli na przykład siedzimy nad morzem możemy stać się wodą, falami, przepływem, możemy stać się wiatrem, który muska nasze ciało, zapachem lub samym patrzeniem.</p>
<p>Medytacja jest też metodą na przekraczanie naszej jednostkowej, oddzielnej natury. Możemy spróbować poszerzyć świadomość poza nasze ciało i powędrować poza naszą planetę, system słoneczny lub nawet kosmos. Spróbuj poszerzać świadomość siebie, „wychodzić” dalej ale jak balon, czyli obejmując wszystko to co jest też wewnątrz. Powędruj tak daleko jak chcesz i zobacz swoje życie z tej perspektywy. Może uda Ci się zobaczyć je oczami szerzej otwartymi niż na co dzień, oczami Boga, losu, innych ludzi. Może staniesz się też innymi ludźmi, może poczujesz się jednym z nimi,  z naszą planetą, z roślinami, skałami, wodami. Jeśli uda Ci się pewnego dnia uzyskać taką perspektywę, zapewniam Cię, że zupełnie inaczej zaczniesz postrzegać swoje obecne problemy.</p>
<p>Zachęcam Cię też do medytacji współodczuwania. Możesz wyobrazić sobie osoby, które cierpią lub do których żywisz niezbyt pozytywne uczucia i postarać się poczuć co one czują, przyjąć do swojego serca ze wszystkim, takie jakie są, otoczyć światłem miłości, mądrości i duchowości. Jest to technika wizualizacji, z buddyzmu tybetańskiego, która prowadzi do otwarcia Twojego serca, nawet jeśli uważasz że jest otwarte, nigdy nie jest za dużo miłość <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Rebirthing</strong></p>
<p><strong><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/rebirthing-online.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft size-full wp-image-514" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/rebirthing-online.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></strong></p>
<p>Jest to specyficzny sposób oddychania polegający na tym, że oddychamy głębiej niż zwykle w taki sposób żeby nie było przerwy między wdechem, a wydechem. Oddychamy albo przez nos albo przez usta. Zwykle w pewnym momencie oddech przyspiesza i należy na to pozwolić. Możemy oddychać na początku do brzucha, jest to zdrowe oddychanie przeponowe, później podążać za procesem i oddychać w taki sposób w jaki czujemy. Zaczynamy od obserwacji wrażeń w ciele. Skanujemy swoje ciało od stóp po czubek głowy. W niektórych częściach ciała będziemy czuć różne wrażenia, czasem ciepło, zimno, mrowienie, niektórych nie będziemy czuć. Wszystko to czego doświadczamy dobrze jest „zobaczyć” oczami wyobraźni jako obrazy, „usłyszeć” w postaci myśli lub po prostu pogłębić jako doświadczenie somatyczne.</p>
<p>Podczas rebirthingu możemy powrócić do dzieciństwa, przypomnieć sobie różne zdarzenia z życia, zarówno te przyjemne jak i te, który pozostawiły ślad w postaci nieprzyjemnych emocji stanowiących matryce następnych działań. W rebirthingu odreagowujemy wszystko co się pojawia, czyli nie tłumimy, ale wchodzimy w doświadczenie, przypominamy sobie wszystko z danego wydarzenia, a jako że widzimy je z perspektywy dojrzałej osoby z całą zdobytą wiedza i doświadczeniem, postrzegamy je inaczej niż kiedy na przykład byliśmy małym dzieckiem. Możemy je teraz lepiej zrozumieć i dopełnić emocje, które wówczas się pojawiały. W drugiej części sesji oddechowej często mamy wglądy i doświadczenia o charakterze mistycznym. Taka perspektywa pozwala na głębokie zrozumienie i akceptację zdarzeń życia takich jakimi są przy jednoczesnym zachowaniu dystansu i spokojnego radosnego bycia.</p>
<p>Przy Rebirthingu i oddychaniu holotropowym ważną role odgrywa muzyka. Sesje mogą trwać od godziny do czterech i w zależności od momentu w jakim się znajdujesz, przez jaki proces przechodzisz osoba asystująca Ci powinna dobierać taką muzykę tak aby wzmacniać proces. Jeśli na przykład odreagowujesz złość, muzyka klasyczna taka jak „Mars” Holsta z repertuaru  „The Planets” będzie dobra. Kiedy przechodzisz do fazy łagodnego „pływania w innych wymiarach” pod koniec sesji, muzyka medytacyjna, dźwięki przyrody spełnią swoje zadanie. Możesz zacząć sesję od pieśni szamańskich, np. Oliviera Shanti, lub Enyi czy Enigmy. Dobra jest też muzyka filmowa w zależności od fazy procesu oraz indyjskie i tybetańskie mantry. Jeśli oddychasz z terapeutą czy rebirtherem on o to zadba, jeśli z przyjacielem, poproś aby siedział przy Tobie cały czas, nie mówił nic, tylko asystował Ci swoją uważną obecność i ciepłem, czyli potrzymał Cię za rękę, głaskał po głowie, podał chusteczkę kiedy tego będziesz potrzebować. Zaleca się zazwyczaj aby pierwsze sesje odbywać z rebirtherem. Ale tak w ramach bezpieczeństwa, napiszę, że gdyby zdarzyło się że zaczniesz się za bardzo hiperwentylować, należy oddychać przez chwile do torebki papierowej w celu wyrównania oddechu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Sny</strong></p>
<p><strong><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/sny.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft size-full wp-image-515" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/sny.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></strong>Czy zdarza Ci się mieć te same sny i zastanawiasz się dlaczego właśnie ten sen ciągle Ci się śni, co on znaczy. Potem, jak w procesie terapeutycznym zintegrujemy jakiś aspekt naszej osobowości, przestaniemy się czegoś bać, wprowadzimy jakąś ważną zmianą, sen ten przestaje nam się śnić. Czasem mamy tak piękne sny, że chcemy aby się spełniły. Czasem wędrujemy w jakieś nieznane rejony.</p>
<p>Ze snami możemy pracować na wiele sposobów. Pierwszym, który sam możesz z łatwością wypróbować jest metoda z Psychologii Zorientowanej na Proces. Przypomnij sobie jakie postacie, które pojawiły się w Twoim śnie i odegraj każdą z nich. Zobacz jak się czujesz jako ta postać, co ta postać chce Ci zakomunikować, jakie ma właściwości i moce. Być może niektóre z nich mogą Ci się teraz przydać. Odgrywamy scenę z wewnętrznego teatru, w którym nie ma dobrych i złych charakterów, nie ma też jednego „ja”, wszystkie postaci są częścią nas samych i posiadają mniej lub bardziej uświadomione przez nas właściwości. Praca ze snem w POPie polega na zintegrowaniu wszystkich aspektów „ja” w taki sposób abyśmy stanowili kompletną osobę. To że jakaś postać wydaje nam się czarnym charakterem, to jest to tylko jakiś punkt widzenia.</p>
<p>Praca ze snami może polegać też na uchwyceniu specyficznego nastroju panującego we śnie, zagłębieniu się w niego i dalszej pracy psychologicznej w tym obszarze. Możemy też próbować odczytać znaki i przekazy snu. Jak dobrze poszukamy, pomedytujemy, opowiemy sen, po jakimś czasie z reguły jesteśmy w stanie powiązać go z jakimiś zdarzeniami, stanem umysłu, obecnymi problemami czy przyjemnymi wydarzeniami. Jeśli wierzymy, że nasza dusza podróżuje w czasie snu w różne miejsca, możemy świadomie sprawdzić dlaczego właśnie tam poszliśmy, dlaczego właśnie to robiliśmy i czy to jest na pewno to co chcę robić w snach. Jeśli nie uda nam się zatrzymać w czasie snu i skonfrontować z sytuacją, zapytać, wpłynąć na bieg wydarzeń, możemy przed zaśnięciem ustalić z samym sobą dokąd chcemy iść, co odkryć czy zobaczyć.</p>
<p>Niektóre osoby mają sny prorocze i to, że śni nam się katastrofa nie koniecznie ma coś wspólnego z naszym jednostkowym życiem ale cierpieniem osób, których ona dotknęła. Zbadajmy czy to jak się dziś czujemy, jakie mieliśmy sny, nie jest czymś co odbieramy z szerszego pola świadomości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>I Ching &#8211; chińska księga przepowiedni</strong></p>
<p><strong><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/i-ching.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft size-full wp-image-516" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/i-ching.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></strong>Czasem nie potrafię zrozumieć co się ze mną dzieje, o co chodzi. Pracuję z moimi przekonaniami, emocjami, potrzebami, zrachowaniami, lecz zdarza się, że to nie wystarcza, nie mam żadnych odpowiedzi, nie wiem w którym kierunku dalej iść i nie widzę żadnych zmian. Sięgam wówczas po księgę I Ching i szukam odpowiedzi w innym wymiarze niż mój umysł. Można powiedzieć, że interpretacja tego co czytam zależy od mojej własnej podświadomości, że to ja sama interpretuję to co czytam w zależności od nastawienia i własnych potrzeb. I być może tak jest, ale jeśli taki sposób pracy wewnętrznej pomaga mi, dlaczego nie. Przepowiednie te można więc traktować jako nasz własny głos albo jako głos losu, przeznaczenia. Mówią nam one w jakim miejscu obecnie jesteśmy, jaką mieć postawą lub co zrobić aby sprawy przybrały korzystny dla nas bieg. Opisy często nie są łatwe do zrozumienia, wymagają otwarcia się, zagłębienia w przekaz i  zinterpretowania w taki sposób aby wskazówki wprowadzić w praktykę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Muzyka, taniec i śpiew</strong></p>
<p><strong><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/trans.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft size-full wp-image-517" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/trans.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></strong></p>
<p>Współczesna neuropsychologia odkrywa coraz to nowe obszary mózgu, które aktywują się bądź dezaktywują podczas rytualnych rytmicznych dźwięków, śpiewów i tańców.</p>
<p>Nie bez powodu plemienne społeczności wykonują tańce przy dźwięku bębnów. Wprowadza ich to w stan, w którym widzą to czego zmysłami na można zobaczyć. W stanie transu otrzymują przekazy od bóstw, czy duchów, które to informacje wykorzystują dla dobra plemienia lub uzdrawiania.</p>
<p>Muzyka, oprócz wprowadzania w stan transowy może służyć głębokiemu uzdrawianiu naszej duszy. Nie wiem jak to jest z muzyką POP czy rockowa, jeszcze nie udało mi się przy niej doświadczyć stanów mistycznych, ale na pewno aktywuje też pewne emocje, które są powiązane w naszych mózgach w postaci sieci neuronalnych z pewnymi wydarzeniami.</p>
<p>To czego doświadczyłam i z czym mogę się z Wami podzielić, to fakt że z jakiegoś powodu i w jakiś dziwny sposób jestem dźwiękiem. Dusza albo moje prawdziwe „ja” jest dźwiękiem i poprzez dźwięk przypominam sobie kim naprawdę jestem. Nie mam tu na myśli ról społecznych, czy wyobrażeń ale głęboką jedność z dźwiękiem, który stanowi moją istotę. Teraz kiedy zatracam się w potoku myśli, zmartwień, kiedy odczuwam lęk, czy przytłaczające mnie emocje, śpiewam. Są to pieśni, które czuję w sercu, często pieśni różnych religii, ale też polskie, z treścią i melodią, która koresponduje z moja duszą. Nie śpiewam tak żeby brzmiało ładnie, bo śpiewam sama dla siebie i szukam tych właściwych dźwięków, tych prawdziwych dźwięków, które harmonizują i prowadzą do mojego wewnętrznego nieba. Nigdy wcześniej nie czułam muzyki w ten sposób jak teraz, a wszystko zaczęło się podczas ceremonii ze świętymi roślinami.<a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/ayahuasca.jpg"><br />
</a><strong> </strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Uzdrawiające, święte rośliny.</strong></p>
<p><strong><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/ayahuasca.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/ayahuasca.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></strong>Ayahuasca, święta roślina rosnąca w amazońskiej dżungli jest od tysięcy lat używana przez peruwiańczyków jako lekarstwo. W Brazylii w Kościele Danto Daime jest pita w czasie nabożeństwa jako święty sakrament. Zawiera ona DMT – substancję wywołującą wizje, dlatego też w wielu krajach jest zakazana. Jednakże coraz więcej ośrodków badawczych prowadzi eksperymenty ze świętymi roślinami, ponieważ zaobserwowano, że zarówno wśród osób pijących Ayahuascę, jak również wśród Indian z Native American Church stosujących w swoich ceremoniach Peyotl (kaktus zawierający meskalinę), nie ma przypadków uzależnień od alkoholu i narkotyków, jak również nie obserwuje się przemocy.</p>
<p>Święte roślin zażywa się ceremonialnie w celu uzdrowienia duszy. Można powiedzieć, że jest to peruwiańska czy brazylijska forma psychoterapii. Jednakże uzdrowienie przychodzi za sprawą mistycznych wglądów w naturę wszechświata. Osoby pijące święte rośliny mówią, że jest to swego rodzaju Arka Przymierza. Ceremonia jest dla nich świętym rytuałem, podczas którego osoby uczestniczące mają kontakt z Bogiem. Świat jaki się widzi po wypiciu Ayahuaski czy zjedzeniu Peyotlu, jest nieco odmienny od tego, który widzimy pięcioma zmysłami. Uaktywnia się nasze postrzeganie pozazmysłowe, widzimy dźwięki, dziwne stworzenia, formy, możemy rozmawiać z duchem rośliny i pytać go o różne rzeczy. Niektórzy podróżują do początku stworzenia wszechświata, inni w kosmos, jeszcze inni przypominają sobie wyparte doświadczenia z dzieciństwa. To co Freud próbował osiągnąć przy pomocy hipnozy, jest możliwe w jeszcze bardziej efektywny sposób przy użyciu roślin.</p>
<p>Często ważnym elementem ceremonii jest śmierć ego. To o czym mówią buddyjscy nauczyciele, do czego dążą, czyli do przekroczenia ego, jest możliwe dzięki świętym roślinom. Nie jest to łatwy proces ponieważ umiera wszystko to co wydawało nam się ważne i co stanowiło nasze ja. Aby zobaczyć więcej, aby wyjść poza musimy porzucić skórę, umrzeć i odważyć się na zrobienie kroku ku wieczności i nieskończoności.</p>
<p>Pytanie pozostaje co z tym dalej zrobimy, w jaki sposób wykorzystamy przekazana nam wiedzę. Podczas ceremonii dostajemy klucze, wskazówki, otwierają się przed nami wrota sezamu. Jeśli  w swojej ignorancji i lenistwie potraktujemy to doświadczenie jako „super jazdę” i odłożymy na półkę, ceremonia nie zdziała cudów. Jeśli potraktujemy je z należnym szacunkiem i będziemy używać danych nam kluczy, nasza droga samorozwoju będzie piękną ścieżką coraz to nowych, zapierających dech w sercu niespodzianek.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jeśli poczujesz, że potrzebujesz psychoterapeutycznego wsparcia na drodze w odkrywaniu duchowych wymiarów rzeczywistości, oczywiście służę pomocą <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: center"><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/peyotl.jpg" class="liimagelink"><img class="size-full wp-image-522 aligncenter" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/peyotl.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/31/493/feed/?lang=pl</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zawsze kurwa coś!</title>
		<link>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/29/zawsze-kurwa-cos-czy-jak-nie-urok-to-sraczka/?lang=pl</link>
		<comments>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/29/zawsze-kurwa-cos-czy-jak-nie-urok-to-sraczka/?lang=pl#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 May 2011 01:19:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://psychotherapyonline.xtr.pl/?p=452</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/szczescie-psychoterapia.jpg"></a>Czyli jak nie urok to sraczka </p> <p>Kiedy będzie w końcu ten czas kiedy będę mogła położyć się na trawie, patrzeć na chmury i nie martwić się o nic. Wydaje mi się że już niedługo będę mogła odpocząć, poczuć się bezpiecznie i szczęśliwie, że trudny czas się skończy, a tu nagle pojawia się coś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/szczescie-psychoterapia.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft size-full wp-image-456" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/szczescie-psychoterapia.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></strong><strong>Czyli jak nie urok to sraczka <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
<p>Kiedy będzie w końcu ten czas kiedy będę mogła położyć się na trawie, patrzeć na chmury i nie martwić się o nic. Wydaje mi się że już niedługo będę mogła odpocząć, poczuć się bezpiecznie i szczęśliwie, że trudny czas się skończy, a tu nagle pojawia się coś nowego, albo brak pieniędzy, albo choroba, albo problemy z dziećmi, albo coś nie tak w związku z mężem. Czy można, pomimo tego, że życie ciągle przynosi niespodzianki, i to niekoniecznie te które chcę, cieszyć się życiem, być szczęśliwym i zachować wewnętrzny spokój?</p>
<p>Popatrzmy w przeszłość. Czy kiedykolwiek był taki czas, że wszystko było idealnie, mieliśmy dużo pieniędzy, pięknie zrobiony dom, zdrowe i grzeczne dzieci, uwielbialiśmy samych siebie, mieliśmy super przyjaciół, pełną miłości, zrozumienia i bezkonfliktową relację z partnerem, realizowaliśmy swoje marzenia i pasje, czuliśmy, że to co robimy ma sens i przynosi nam dużo radości. Nawet jeśli tak kiedykolwiek było, nie trwało to długo.</p>
<p>Jak to mawiają mistrzowie byddyjscy: <strong>&#8222;jedyna pewną w życiu rzeczą jest zmiana&#8221;</strong>. Nawet jeśli przez jakiś czas nasz życie było jak w bajce, nie potrwało to długo. Poajwiają się zawsze nowe niespodzianki, które nie wiadomo właściwie po co, jedni traktują jako lekcje, inni jako trudności, jeszcze inni jako kłody rzucane przez los tak po prostu chyba dla zabawy. Nie znam nikogo kto ma idealne życie, a jednak jakże chętnie dajemy się wrobić w obietnice ogłoszeń wróżek, reklam, talizmanów, &#8222;chcesz mieć to wszystko: zdrowie, urodę, obfitość, bogactwo, miłość, uznanie&#8230;, wystarczy&#8230;&#8221;.</p>
<p>Ja też mam właściwie taki plan żeby pokazać Ci jak to wszystko &#8222;mieć&#8221; tylko w trochę inny sposób niż wróżki i wypróbowany na własnej skórze <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Zacznijmy od tego, że trudności zawsze będą się pojawić. Życie jest nieprzewidywalne i nie mamy kontroli nad przynajmniej połową wydarzeń, z którymi mamy do czynienie. <strong>Jest jednak kilka kluczy do tego jak być na prawdę szczęśliwym i przestać w końcu doświadczać życia jako ciągu niepowodzeń i rozczarowań.</strong></p>
<p>Pierwszym z nich jest  <strong>zmiana sposobu postrzegania sytuacji</strong>. W tym aspekcie współczesna psychologia poznawcza spotyka się z fizyką kwantową, która, tak dość ogólnie mówiąc, zauważyła, że cząstki elementarne zachowują się jak cząstka lub jak fala w zależności od tego czy są obserwowane. Nasze postrzeganie kreuje ich zachowanie i tak też jest z całą ludzka psychiką. To jak postrzegamy świat i jak się czujemy w życiu zależy tylko od nas. To nasz mózg wybiera z otoczenia takie sytuacje i w taki sposób je interpretuje jakie obecnie ma aktywne &#8222;programy&#8221;.  A powstały one na bazie przeszłych doświadczeń. Tworzą one całe struktury &#8211; schematy i są powiązane ze specyficznymi emocjami. To co widzimy w świecie zewnętrznym przefiltrowujemy zawsze przez jakieś nasz poprzednie doświadczenia, schematy, czy oczekiwania. W zależności od schematu aktywujemy też specyficzną reakcje &#8211; zachowanie lub emocję. Już samo zauważenie naszej interpretacji, naszego stosunku do danej sytuacji, naszych emocji, ewaluacji pozwoli nam na chwilę refleksji i być może zmianą interpretacji. Ale jak ma się to do na przykład do tego, że nie mam teraz pieniędzy na jedzenie czy rachunki?</p>
<p>Nigdy nie będziemy mieć wystarczającej ilości pieniędzy na wszystko co sobie wymyślimy, to tylko kwestia postawieni sobie poprzeczki. Nawet jeśli możemy już kupić jacht, wyspę, helikopter, to nie możemy na przykład mieć rakiety i polecieć na księżyc. Dla niektórych ludzi na naszej planecie kromka chleba z wodą jest błogosławieństwem. Mamy tak wysokie oczekiwanie, że kiedy tylko brakuje nam czegoś do standardu, który sobie stworzyliśmy w umyśle, źle się czujemy. To tak jak w opowieści o złotej rybce. Babie ciągle było mało, nigdy nie była wystarczająco zadowolona. A więc jak zauważaliśmy <strong>szklankę do połowy pełną</strong>, to już pierwszy krok mamy za sobą.</p>
<p>Jeśli tylko zmieniemy swoje podejście i <strong>zamiast widzieć problemy będziemy widzieć wyzwania</strong>, samo to doda nam entuzjazmu i motywacji do zamiany sytuacji. Jeśli jeszcze do tego dodamy wartości, uświadomimy sobie co jest dla nas ważne, czym się kierujemy, dlaczego coś chcemy robić, to uzyskamy jeszcze więcej siły i z radością będziemy dalej grać w tę grę.</p>
<p>Zmian sposobu postrzegania sytuacji nie jest tylko biernym poddaniem się. Możemy doświadczać nadużyć ze strony innych osób albo przystawać na naszą materialną sytuacje do tego stopnia, że nie będziemy podejmować żadnego działania. Nie, nie o to chodzi.</p>
<p>Ważne jest też abyśmy uświadomili sobie, że <strong>nad niektórymi rzeczami mamy kontrolę, a nad innymi nie</strong>, abyśmy zdali sobie sprawę na co mamy wpływ, a na co nie. Nie wiemy co przyniesie nam kolejny dzień, nawet następna godzina, a niestety nie lubimy niepewności. W ludzkiej naturze jest chęć kontroli, która daje nam poczucie złudnego bezpieczeństwa. Jak dojdziemy do <strong>korzeni lęku</strong>, to zazwyczaj na samym dnie jest lęk przed unicestwieniem, śmiercią, ale nie tylko śmiercią ciała, śmiercią całej naszej osoby, może duszy, indywidualnego &#8222;ja&#8221;. Chcemy więc pozostawić coś po sobie, zrobić coś znaczącego albo żyć dobrze żeby zasłużyć na nagrodę po śmierci. Cokolwiek jednak robimy z lęku nie jest dokładnie tym co sprawi, że będziemy szczęśliwi. Znalezienie źródła lęku, puszczenie kontroli, także nad śmiercią i przekroczenie indywidualnej tożsamości wydaje się być podstawą akceptacji życia takim jakie jest, poddania się nurtowi i doświadczania wolności i radości w każdej chwili istnienia.</p>
<p>I tu niestety nie objedzie się bez wglądów o charakterze egzystencjalnym, duchowym czy nawet mistycznym. Jeśli mówimy o ideach takich jak piękno czy miłość, o wartościach i sensie życia jako człowieka nie da rady pozostawać na poziomie egzystencji krowy, warto jest wiedzieć co one dla nas znaczą, jak się praktycznie mają przejawiać i jaką filozofią kierujemy się w życiu. Nie mam absolutnie nic przeciwko krowom ale one, jak ostatnio zauważyłam, nie malują obrazów <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Musimy być szczerzy względem siebie i dopełniać nasze wizje w zgodzie z samymi sobą. Prędzej czy później dojdziemy do tego <strong>co jest dla nas ważne i co chcemy w życiu robić</strong>. I ponieważ będzie to miało dla nas głębszy sens będzie też sprawiało nam radość i zasilało motywacją. Zdefiniowanie naszych wartości i uświadomienie sobie priorytetów ale tych z wyższej półki, nie czy kupić dziś sukienkę czy pójść do kina, ale tego co naprawdę będzie maiło znaczenie w chwili śmierci, pomoże nam zmienić perspektywę postrzegania na taką, która będzie w zgodzie z naszym prawdziwym Ja.</p>
<p>Tak więc niektóre rzeczy pozostaną poza naszą kontrolą, takie jak śmierć, trzęsienia ziemi, pogoda, czasem choroba, decyzje i zachowania innych osób, a niektóre możemy zmieniać w zależności od naszych potrzeb i wizji. To jak je realizować jest kolejnym kluczem do szczęścia i spełnienia.</p>
<p>Z badań psychologicznych wynika, że ważne jest aby <strong>mieć wizję</strong> i wiedzieć czego się chce, ale to nie wystarczy. Należy ułożyć sobie <strong>konkretny plan jej realizacji</strong> i krok po kroku go wypełniać. W psychologii skoncentrowanej na rozwiązaniach zaczyna się od najmniejszej zmiany. Na przykład mamy taką głęboka potrzebę żeby żyć w spokoju. Wydaje nam się, że musimy do tego mieć bezpieczeństwo materialne, wiedzieć że nie zabiorą nam mieszkania, że będziemy mieć pracę, że będzie cisza wokół, że będziemy chodzić na spacery do lasu, słuchać muzyki itd. <strong>Zaczynamy od najmniejszego kroku</strong>, który możemy dziś wykonać. Na przykład mogę dziś pójść na pół godzimy na spacer do parku albo usiąść i pomedytować przez 15 minut. Nie musimy mieć wszystkiego na raz.</p>
<p>I tak jest możliwe żeby cieszyć się każdym dniem pomimo trudności, żeby nie mieć obsesyjnych myśli, żeby utrzymywać wewnętrzny spokój, być zadowolonym z tego co się robi, widzieć i tworzyć piękno pomimo tego że życiu również towarzyszy cierpienie, kochać i być kochanym. Jedyną pracą jest zmiana naszego postrzegania rzeczywistości i nauczenie się myślenia w taki sposób aby kreować taką rzeczywistość w jakiej chcemy żyć. Potrzebujmy jeszcze trochę siły aby zrobić pierwszy krok będący manifestacją tej wizji, a ona z reguły znajduje się w nas w nieograniczonych ilościach jak tylko nie pozwolimy dołującym i krytycznym myślom dojść do władzy, jeśli zaczniemy <strong>zauważać co robimy dobrze, co nam się udaje, widzieć nasze mocne strony, doceniać innych i co ważne doceniać to co każdego dnia przynosi nam życie</strong>. Ktoś kiedyś powiedział: &#8222;<strong>celebracja jest drogą</strong>&#8222;. Dlaczego, nie celebrować każdego dnia życia, dlaczego nie celebrować każdej sekundy właśnie teraz tak jak jest.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Dalej &#8222;z Bloga psychologa <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> &#8221; czyli jak to było i jest u mnie.</strong></p>
<p>Czasem jednak nawet jeśli realizujemy swoje marzenia ciągle czegoś nam brakuje. Udało mi się zrealizować swoje marzenie mieszkania w przyrodzie. Trwało to ok 10 lat. Kiedy poznałam mojego męża mieliśmy taką wizję żeby kupić dom gdzieś w górach, czy w lesie, mieszkać w nim, zrobić go według naszego pomysłu (mieliśmy potrzebę tworzenia <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> , zapraszać ludzi, stworzyć miejsce uzdrawiania, wyciszenia, miejsce dla strudzonych wędrowców, w którym będą mogli nabrać siły. Przez wiele lat nam się nie udawało. Ale moja praca polegała na tym, że starałam się żyć tak jakby ta wizja już się zrealizowała. Jej esencją było doświadczanie spokoju i kontaktu z przyrodą już teraz. Starałam się więc znajdować czas na spacery po parku łazienkowskim, Polach Mokotowskich, medytowałam i każdego dnia dziękowałam za to, że mogę widzieć, dotykać, wąchać trawę, drzewa, że mogę być razem z moja rodziną. Był nawet moment że zaakceptowałam życie w mieście, widziałam krople deszczu na szybie samochodu jak jechałam w korku wioząc dzieci do szkoły, śpiewałam wraz z tańczącymi na ulicy Marszałkowskiej suchymi liśćmi, podnosiłam głowę żeby popatrzeć na kawałki nieba. Ale cały czas, krok po kroku wypełniałam plan kupienia domu w poza miastem. Kiedy tylko zaczynałam czuć cierpienie, że coś się nie udaje, tracić nadzieję, że się uda, cały proces się zatrzymywał. Kiedy utrzymywałam stan umysłu, serca, ducha taki jaki chcę mieć bez względu na to gdzie mieszkam, bez przywiązania do wyniku i oczekiwań, jakieś cuda się wydarzały. Realizowałam jednak plan krok po kroku. Pierwszym było zarejestrowanie działalności gospodarczej aby po jakimś czasie dostać kredyt. Potem ciężka praca, wymyślanie w jaki sposób zarobić, zdobywanie klientów na usługi informatyczne, jednocześnie prowadzenie psychoterapii żeby w tym wszystkim robić coś co wydawało mi się ważne, co w dużej mierze stanowiło sens mojego życia.</p>
<p>Ilość spraw papierkowych, urzędowych była przy tym nie do opisania i wielokrotnie wydawało się, że nie mam szansy na kredyt, dom też się nie znajdował. Czasem myślałam, że może to jednak nie jest właściwa droga. Aż w końcu nadszedł czas kiedy pojęłam ostateczną decyzję jaki to ma być dom, gdzie, a potem go znalazłam i powiedziałam że to jest ten dom. Nie był do tej pory na sprzedaż ale właściciel właśnie zdecydował się go sprzedać. Udało się! Kupiliśmy dom, przeprowadziliśmy się do niego całą rodziną &#8211; ja, mąż, dwoje dzieci i kot. I co dalej. Czy to już koniec naszych planów, będziemy tylko siedzieć na tarasie i pić kawę? Otóż nie, okazało się, że to dopiero początek. Moje plany, że będę robić tu warsztaty i będą przyjeżdżać tłumy osób, bo tak fajnie jest, taki fajny dom, my tacy fajni i miejsce cudowne, legł w gruzach. Na warsztaty przyjechała tylko jedna dziewczyna i było to dla nas wszystkich dosyć dziwne doświadczenie, którego nie można nazwać warsztatami a raczej rozczarowaniem. No chyba, że spojrzy się na całą sytuację z innej perspektywy. Tak też zrobiłam bo co innego miałam do wyboru. Albo załamać się, że moja wizja się nie realizuje abo zobaczyć o co chodzi dlaczego tak się dzieje. Zaczęłam od siebie. Sprawdziłam czy jak na prawdę chcę robić warsztaty. Po jakimś czasie dłubania w ziemi przy sadzeniu warzyw uświadomiłam sobie, że wizja robienia warsztatów pojawiała mi się gdzieś w połowie życia i chyba właściwie nie jest do końca moja wizją. Im więcej pozostawałam w ciszy, sama, z roślinkami i ptakami, coraz bardziej widziałam, że to co stanowi istotę mnie pamiętam gdzieś z dzieciństwa i było to samotne chodzenie po lesie, huśtanie się na huśtawce z samego rana i śpiewanie z wiatrem, malowanie i lepienie z plasteliny. Tak, skonfrontowałam się z tym kim właściwie byłam zanim społeczeństwo i religia nakazały mi być dobrą. Miałam chyba taką potrzebę żeby coś dać światu, zrobić coś dobrego dla innych, bo w tym widziałam swoją wartość, tym zasługiwałam na &#8222;miłość Boga&#8221;. Co za bzdura, a co ze mną? Jeśli miałabym spróbować pojąć to co Bóg chciałby od nas, to nic innego nie przychodzi mi do głowy jak tylko cieszenie się stworzeniem i bycie szczęśliwym. W każdym razie tak sobie wymyśliłam jakiś czas temu i nastał czas zawrócenia na drogę, którą kiedyś porzuciłam.</p>
<p>I co dalej, jak żyć, co robić. A los podarował nam kolejne wyzwania w postaci braku pieniędzy na jedzenie. Miałam wyrzuty sumienia &#8222;co dzieciom zrobiliśmy&#8221; i wzrastający lęk. Ale&#8230;. w całej tej sytuacji ani razu nie byliśmy głodni! Był momenty kiedy płakałam bo na prawdę nie miałam co dać dzieciom do jedzenia. Stuk, stuk do drzwi przychodzi pani ze wsi z całym koszem warzyw. Innego dnia pani ze sklepu daje nam trzy torby jedzenia, co parę dni dzwoniła inna kobieta mówiąc że jej siostra ugotowała za dużo i czy mam ochotę podjeść i wziąć dla nas obiad. Nasza znajoma z Norwegii zapraszała na nas na posiłki. I co najdziwniejsze tylko ona wiedziała o nasze sytuacji, nikomu we wsi nie mówiliśmy że nie mamy co jeść. Tak jakoś wyszło, tak było i skończyło się kiedy nasza sytuacja materialna poprawiła się, tak po prostu. Wyglądało to jakby jakieś cuda się wydarzały. A my tylko dziękowaliśmy ze łzami w oczach ze wzruszenia za całą te miłość, której doświadczamy dookoła. Dziękowaliśmy, że dziś mamy co jeść, dziękowaliśmy za chleb, za ryż, fasolę, jedzenie które jeszcze niedawno było dla nas niczym specjalnym. Byłam najszczęśliwszą osobą na świecie kiedy miałam marchewkę do zupy na kostce rosołowej, kiedy dostaliśmy pomidory i sałatę, bo dzieci tak bardzo chciały warzyw. Do tej pory trzeba im było wciskać im warzywa na siłę ale jedzenie przez dwa miesiące ryżu albo ryżu z fasolą sprawiło, że na prawdę były spragnione czegoś innego.</p>
<p>Ten czas, tak trudny i zadziwiający dla nas &#8211; ludzi, którzy przyjechali z kapitalistycznego kraju supermarketów, pakowanej szyneczki, słodkich serków i innych sztucznych pięknie opakowanych produktów, które są dużych ilościach marnowane i wyrzucane, była to taka lekcja życia, że w moich najśmielszych marzeniach nie wyobrażałam sobie że mogę tak bardzo zmienić swoją postawę w stosunku do jedzenia, do tego co mam, co otrzymuję, do ludzi i zaufać Życiu tak, że właściwie teraz mogę powiedzieć, że już się nie boję.</p>
<p>Ale to jeszcze nie koniec. Myśleliśmy, że teraz odetchniemy i będziemy mogli nie tylko kupować jedzenia ale też zrobić podłogę w domu. Niestety straciliśmy prawie połowę dochodów. Prowadzimy firmę przez internet i jeden klient obciął nam połowę godzin. Robimy więc prace remontowe własnymi rękami, nie napisałam, że dom w którym mieszkamy jest do dosyć dużego remontu <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Nie było na początku łazienki, światła, wody&#8230; itd. Więc kombinujemy co możemy zrobić sami, jesteśmy twórczy <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Od skuwania tynku z kamieni bolą nas ręce dłonie, łokcie, tak że czasem nie możemy nimi ruszać, nasze kręgosłupy, hmmm&#8230; bo pielimy w ogródku motyką <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ale ile radości jak pojawiał się sałata, bób, teraz wychodzą pomidory i dynia. Każda z tych roślinek to jak moje dziecko, dziecko ziemi, którą staję się zanurzając w niej dłonie przy sadzeniu. W snach pojawia mi się twarz ziemi i wody, a właściwie dwie twarze każdej z nich. Za jakiś czas będziemy mieć własne warzywa.</p>
<p>Wczoraj przyszedł czas zmęczenia i lęku. Poszliśmy nad wodę aby zobaczyć po co tu jesteśmy. Przypomnieliśmy sobie że nie chodziło o to żeby mieć dom ale o wolność, wolność od systemu, do świata reklam, komercji, o spokój, także spokój ducha, którego nie doświadczamy kiedy martwimy się o to co będzie dalej, jak przeżyć. Tak bardzo chcę tu żyć, tak bardzo chcę utrzymać dom, że zamiast wolności, która była moim celem zatracam się, zaczynam się bać, zapominam, przestaję widzieć co jest dookoła. Ale zaraz, zatrzymuję się, rozglądam, widzę chmury&#8230; Jestem dziś, teraz, podążam drogą serca, a to że pojawiają się na niej wyzwania czy nauki, to jest to właśnie jej częścią, jej naturą i jak tylko nauczę się właściwie słuchać usłyszę co szepcze woda, wiatr, zobaczę twarz ziemi i usłyszę bicie jej serca&#8230; Potrafię, udało się po raz kolejny powrócić do życia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/29/zawsze-kurwa-cos-czy-jak-nie-urok-to-sraczka/feed/?lang=pl</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak być szczęśliwym</title>
		<link>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/20/przepis-na-dzis-jak-byc-szczesliwym/?lang=pl</link>
		<comments>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/20/przepis-na-dzis-jak-byc-szczesliwym/?lang=pl#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 May 2011 10:33:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://psychotherapyonline.xtr.pl/?p=442</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/jak_byc_szczesliwym.jpg"></a>Działanie wszystkich podanych przez mnie ćwiczeń na lepsze samopoczucie jest udowodnione psychologicznymi naukowymi badaniami, chociaż mogą się one wydawać tylko przepisami &#8222;na ciasto&#8221; </p> Wypisz wszystkie rzeczy za które dziś jesteś wdzięczny (każdą najmniejszą rzecz), np: mam dach nad głową, mam dzisiaj co zjeść, mam pracę, mam zdrowe dziecko, jestem zdrowa, mogę widzieć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/jak_byc_szczesliwym.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/jak_byc_szczesliwym.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a>Działanie wszystkich podanych przez mnie ćwiczeń na lepsze samopoczucie jest udowodnione psychologicznymi naukowymi badaniami, chociaż mogą się one wydawać tylko przepisami &#8222;na ciasto&#8221; <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </em></p>
<ol>
<li>Wypisz wszystkie rzeczy za które dziś jesteś wdzięczny (każdą najmniejszą rzecz), np: mam dach nad głową, mam dzisiaj co zjeść, mam pracę, mam zdrowe dziecko, jestem zdrowa, mogę widzieć świat itd. Pomóż dziś komuś. Zastanów się kto może potrzebować Twojej pomocy. Może to być najmniejsza rzecz, jak np: zadzwonienie do kogoś i zapytanie jak się dziś czuje.</li>
<li>Powiedz komuś coś od serca. Np: za co go cenisz, co dobrego dziś zrobił, jak bardzo jest ważny dla Ciebie.</li>
<li>Zrób coś twórczego. Nie koniecznie ma to być namalowanie dzieła sztuki ale cokolwiek co będzie Twoim udziałem w tworzeniu rzeczywistości wokół Ciebie: np. ugotowanie dania, zasadzenie roślinki, zaśpiewanie piosenki.</li>
<li>Usiądź i zrelaksuj się przez 15 minut. Pooddychaj spokojnie obserwując swój wdech i wydech. Postaraj się być przez ten czas &#8222;tu i teraz&#8221;.</li>
<li>Pójdź na spacer w wolnej chwili, może uda Ci się pobiegać, pójść na siłownię, na basen. Zrób jakikolwiek wysiłek fizyczny, możesz chociażby pobiegać po schodach w górę i w dół <img src='http://psychotherapy-on-line.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </li>
</ol>
<p>Powodzenia<br />
Ewa</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/20/przepis-na-dzis-jak-byc-szczesliwym/feed/?lang=pl</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaprojektuj sens życia</title>
		<link>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/zaprojektuj-sens-zycia/?lang=pl</link>
		<comments>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/zaprojektuj-sens-zycia/?lang=pl#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 May 2011 18:00:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://psychotherapyonline.xtr.pl/?p=283</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/psychoterapia_sens_zycia21.jpg"></a>Każdy z nas przechodzi w życiu okresy kwestionowania tego co robi, pytania się czy na pewno tak właśnie chcę żeby moje życia wyglądało. Zastanawiamy się wówczas jaki jest w ogóle sens życia, często popadamy w depresję, ponieważ nikt nie potrafi nam odpowiedzieć na to pytanie, a to w co do tej pory wierzyliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/psychoterapia_sens_zycia21.jpg" class="liimagelink"><img class="size-full wp-image-321 alignleft" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/psychoterapia_sens_zycia21.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a>Każdy z nas przechodzi w życiu okresy kwestionowania tego co robi, pytania się czy na pewno tak właśnie chcę żeby moje życia wyglądało. Zastanawiamy się wówczas jaki jest w ogóle sens życia, często popadamy w depresję, ponieważ nikt nie potrafi nam odpowiedzieć na to pytanie, a to w co do tej pory wierzyliśmy i co wydawało się ważne przestało mieć znaczenie. I chociaż są to bardzo trudne okresy życia i mogą trwać nawet kilka lat, jeśli nie stłumimy ich tabletkami, są one naszymi <strong>okresami rozwojowymi</strong>, czasem transformacji i stanowią mosty do kolejnych etapów życia.</p>
<p>Według psychologii egzystencjalnej nie można znaleźć sensu życia, można go jedynie nadać swojemu życiu. Być może istnieje jakiś jeden sens ogólny dla nas wszystkich, ale jak do tej pory nikomu nie udało się go ustalić. Religie wyjaśniają życie w taki sposób abyśmy mogli lepiej ogarnąć umysłem nasze istnienie na ziemi i poza nią, ale tak na prawdę nie dają odpowiedzi jaki jest jego sens, po co to wszystko i jaki jest sens powołania do życia właśnie mnie.<br />
Zastanawiamy się jaka jest nasza droga, co chcemy robić w życiu, kim właściwie jesteśmy i kim chcielibyśmy być. W takich momentach często, pomimo wielu marzeń i pięknych wizji, nie wierzymy tak na prawdę że możemy coś zmienić, nie wierzymy, że możemy żyć tak jak byśmy chcieli. Nasz rozum hamuje marzenia w ich zalążku, często przy pomocy innych osób, których poglądy i własne ograniczenia nie wspierają nas w rozwinięciu skrzydeł.</p>
<p>Sensem życia człowieka jako indywiduum widzianym z perspektywy szerszej niż społeczna adaptacja zajmuje się <strong>psychologia egzystencjalna, humanistyczna i transpersonalna</strong>. W ramach tych nurtów powstały metody pracy terapeutycznej, które pomagają nam w nadaniu sensu własnemu życiu, w otworzeniu się na nowe doświadczenia, we wkroczeniu w kolejny etap życia. Pracując w tym obszarze <strong>poszukujemy wartości</strong>, które są dla nas ważne, indywidualnych fundamentów, na których każdy z nas buduje swoje działania i bazując na których podejmujemy decyzje. Zajmujemy się też <strong>przekonaniami</strong>, które gdzieś po drodze pomiędzy wartościami, ideami, a czynami mogą deformować je w taki sposób, że &#8222;produktem końcowym&#8221; będzie coś zupełnie przeciwnego niż zamierzaliśmy.<br />
Osoby, które stanęły na granicy życia i śmierci mówią, że patrzą teraz na życie zupełnie inaczej, że od czasu tego doświadczenia ich życie zmieniło się radykalnie, to co wydawało im się ważne przestało mieć znaczenie, a znaczenia i sensu nabrały zupełnie inne rzeczy. W czasie sesji terapeutycznych próbujemy <strong>spojrzeć na życie z perspektywy śmierci</strong>, wyobrazić sobie jak będziemy postrzegać nasze życie kiedy już będziemy u kresu swoich dni. Kiedy taka świadomość przemijalności i nietrwałości rzeczy będzie nam towarzyszyć na co dzień paradoksalnie będziemy cieszyć się każdą chwilą i doceniać każdy najmniejszy przejaw egzystencji.</p>
<p>W sesjach psychologicznych dedykowanych znajdowaniu własnej ścieżki pracujemy również nad <strong>odkrywaniem własnego potencjału, talentów, zdolności</strong>, po to aby korzystając z naszych zasobów żyć tak jak z głębi serca pragniemy. A zaczynamy od najmniejszych decyzji i tu <strong>psychologia skoncentrowana na rozwiązaniach</strong> służy swoimi narzędziami. Według jej założeń każdy, nawet najmniejszy krok prowadzi w końcu do dużych zmian, potrzebna jest tylko nasza decyzja kroczenia w ustalonym kierunku i zrobienie pierwszego kroku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/zaprojektuj-sens-zycia/feed/?lang=pl</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Kto dziś pozmywa?”</title>
		<link>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/jak-poprawic-swoj-zwiazek/?lang=pl</link>
		<comments>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/jak-poprawic-swoj-zwiazek/?lang=pl#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 May 2011 17:57:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://psychotherapyonline.xtr.pl/?p=281</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/psychoterapia_relacje1.jpg"></a></p> <p>&#160;</p> <p>Czyli jak poprawić związek.</p> <p>Niektóre koncepcje psychologiczne mówią, że związek to transakcja (wymiana kosztów i zysków), inne, że to nasze biologiczne dziedzictwo w postaci popędu. Zgadza się, ale jest jeszcze coś więcej, co nazywamy miłością i nie mówię o fazie zakochania ale tym ciepłym uczuciu w sercu kiedy jesteśmy z drugą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/psychoterapia_relacje1.jpg" class="liimagelink"><img class="alignleft size-full wp-image-323" style="margin-right: 20px;margin-bottom: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/psychoterapia_relacje1.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Czyli jak poprawić związek.</strong></p>
<p>Niektóre koncepcje psychologiczne mówią, że związek to transakcja (wymiana kosztów i zysków), inne, że to nasze biologiczne dziedzictwo w postaci popędu. Zgadza się, ale jest jeszcze coś więcej, co nazywamy miłością i nie mówię o fazie zakochania ale tym ciepłym uczuciu w sercu kiedy jesteśmy z drugą osobą na prawdę blisko, otwieramy się na nią a nasze &#8222;prawdziwe ja&#8221; kontaktuje się z &#8222;prawdziwym ja&#8221; drugiego człowieka. Tyle mówimy o miłości, każdy z nas jej potrzebuje ale co to znaczy tak na prawdę kochać, czy potrafimy kochać kiedy nasze serca są poranione, kiedy żyjemy w stanie lęku, kiedy nie akceptujemy samych siebie, nie mówiąc już o akceptacji drugiej osoby? Jak znaleźć granicę pomiędzy dbaniem o siebie, zachowaniem własnej odrębności, zaspokajaniem własnych potrzeb, a dawaniem innym bez nadużywanie samego siebie? To wszystko są pytania, które dla każdego z nas będą miały inne odpowiedzi. Nie ma jednej recepty na miłość i udany związek, ale to co możemy zrobić to uzdrowić swoją poranioną duszę, serce, tak aby to w nim było &#8222;centrum zarządzania&#8221;, a nie w głowie. Możemy nauczyć się tego czego nikt nas nie nauczył w szkole, a relacje naszych rodziców pozostawiały wiele do życzenia, czyli jak porozumiewać się z drugą osobą.</p>
<p><strong>Podczas sesji terapeutycznych ukierunkowanych na poprawę związku zajmujemy się takimi tematami jak:</strong></p>
<ul>
<li>Uświadomienie sobie blokujących serce uczuć i przekonań, uzdrawianie zranień z przeszłości, odblokowanie emocji.</li>
<li>Projekcje -matryce z przeszłości i samospełniające się proroctwo.</li>
<li>Pokochanie samego siebie, poczucie własnej wartości, akceptacje siebie, praca z wewnętrznym krytykiem.</li>
<li>Zrozumienie drugiej osoby, empatia, wybaczenie.</li>
<li>Zazdrość. Skąd się bierze i jak sobie z nią radzić.</li>
<li>Co to jest wolność i jak ją sobie na wzajem dawać? Odrębność, indywidualność, a jednocześnie wspólne życie.</li>
<li>Sposoby konstruktywnej komunikacji, rozpoznawanie swoich uczuć i potrzeb oraz ich wyrażenie.</li>
<li>Docenianie drugiej osoby oraz szacunek względem samego siebie i innych, czyli zamiast narzekania, krytykowania i roszczeń dostrzeganie tego co mamy i co dostajemy.</li>
<li>Sposoby na rozwiązywanie codziennych problemów.</li>
</ul>
<p><strong>Podczas pracy terapeutycznej ukierunkowanej na relacje posługujemy się głównie takimi metodami jak:</strong></p>
<ul>
<li>Zamiana ról.</li>
<li>Praca poznawcza nad skryptami i przekonaniami.</li>
<li>Głęboka praca z ciałem i emocjami w formie medytacji lub ćwiczeń oddechowych.</li>
<li>Filozoficzne rozmowy o charakterze egzystencjalnym.</li>
<li>Ćwiczenia w komunikacji.</li>
<li>Techniki behawioralne.</li>
</ul>
<p><strong>Rzeczywista relacja terapeutyczna.</strong></p>
<p>Pracujemy w rzeczywistym doświadczeniu relacji pomiędzy terapeutą, a klientem. Próbujemy eksperymentalnie stworzyć relację będącą rzeczywistym spotkaniem osób, które się wzajemnie słyszą i widzą. Nie tylko fizycznie, ale które widzą głębiej, dostrzegają uczucia, intencje, czyli to co ukrywa się poza słowami. Kiedy uda się stworzyć taką relacje z jedna osobą, zauważamy, że do innych też można mówić, że inni też maja coś ważnego do powiedzenia, że też są piękni, odmienni od nas ale jakże interesujący, a jeszcze bardziej interesujące jest kiedy wraz z drugą osobą zaczynamy tworzyć coś na co wspólnie się zgadzamy, czego pragniemy, a nasze życie nabiera znaczenia w dotyku, słowie, spojrzeniu w oczy.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/jak-poprawic-swoj-zwiazek/feed/?lang=pl</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wewnętrzny krytyk</title>
		<link>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/jak-radzic-sobie-z-wewnetrznym-krytykiem/?lang=pl</link>
		<comments>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/jak-radzic-sobie-z-wewnetrznym-krytykiem/?lang=pl#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 May 2011 17:55:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://psychotherapyonline.xtr.pl/?p=279</guid>
		<description><![CDATA[Wewnętrzny krytyk są to krytyczne myśli (słowa, zdania) skierowane do samego siebie. Praca z wewnętrzym krytykiem polega na uświadomieniu sobie w jakich sytuacjach mamy z nim do czynienia, w jaki sposób się on przejawia, jakich "sformułowań używa", w jaki sposób "mówi" oraz jaka jest jego intencja. Pracujemy również na rozpoznaniu jak czuje się ta kryrykowana część nas, co ta krytyka powoduje, czego nie pozwala zrobić, w czym nas ogranicza.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/psychoterapia_krytyk.jpg" class="liimagelink"><img class="size-full wp-image-293 alignleft" style="border: 20px" src="http://psychotherapy-on-line.com/files/2011/05/psychoterapia_krytyk.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a>Wewnętrzny krytyk są to krytyczne myśli (słowa, zdania) skierowane do samego siebie. Praca z wewnętrznym krytykiem polega na uświadomieniu sobie w jakich sytuacjach mamy z nim do czynienia, w jaki sposób się on przejawia, jakich &#8222;sformułowań używa&#8221;, w jaki sposób &#8222;mówi&#8221; oraz jaka jest jego intencja. Pracujemy również na rozpoznaniu jak czuje się ta krytykowana część nas, co ta krytyka powoduje, czego nie pozwala zrobić, w czym nas ogranicza.</p>
<p>Szukamy też sposobu na krytyka. W psychologii zorientowanej na proces szukamy &#8222;postaci&#8221;, która może pokonać krytyka. Znajdujemy jej właściwości oraz moc, która pozwala na jego pokonanie, odgrywamy tę postać (może to byś symboliczna postać z bajki, mitologii, filmu itp), staramy się poczuć jej moc, tak abyśmy mogli z niej korzystać w życiu, szczególnie w sytuacjach, w których doświadczmy wewnętrznej krytyki.</p>
<p>Praca z krytykiem ma z reguły charakter poznawczy, to znaczy uświadamiamy sobie krytyczne przekonania, sprawdzamy na ile są one prawdziwe oraz przeformułujemy na takie, które są bliższe prawdzie i będą nas wspierały zamiast ograniczać. Np: &#8222;zawsze nic mi się nie udaje, jestem beznadziejna&#8221;. Po zastanowieniu prawdopodobnie zauważymy, że myśl to nie jest do końca prawdziwa, ponieważ kilka razy w życiu coś nam się udało. Można też &#8222;dopytać&#8221; się krytyka co to na prawdę znaczy, że jestem beznadzieja i dalej przekształcać sformułowania, która są nie są prawdą tylko na przykład nadmiernym uogólnianiem.</p>
<p>Podczas pracy psychologicznej często odkrywamy, że głos krytyka jest głosem jednego z naszych rodziców, opiekunów, czy nauczycieli z dzieciństwa. Wglądowi i uświadomieniu zwykle towarzyszy odreagowanie emocji, które powstały w dzieciństwie i w sposób nieświadomy, niedopełniony i niewyrażony towarzyszyły nam przez całe życie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://psychotherapyonline.xtr.pl/2011/05/13/jak-radzic-sobie-z-wewnetrznym-krytykiem/feed/?lang=pl</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Psychoterapia on-line</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/psychoterapia-on-line/1229</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/psychoterapia-on-line/1229#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Mar 2011 23:21:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia przez internet]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia przez telefon]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterpia on-line]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=1229</guid>
		<description><![CDATA[Psychoterapia i konsultacje psychologiczne online (przez Internet). Witaj w podróży wgłąb siebie. Jeśli potrzebujesz wsparcia w poprawie swojego zdrowia, samopoczucia lub jakości życia i szukasz psychologa, zapraszam do skorzystania z psychoterapii przez Internet. Do komunikacji korzystamy z programu Skype, dzięki któremu słyszymy się przez słuchawki i widzimy na ekranach monitorów. Sesje online przeznaczone są głównie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1233" src="http://integra.xtr.pl/files/2011/03/psychoterapia-online1.png" alt="" width="700" height="200" /></p>
<p><a href="http://integra.xtr.pl/ewa-holt/1250"><img class="alignleft" style="margin-top: 20px; margin-right: 20px;" src="../files/2011/03/ewa-psychotherapy1-300x300.jpg" alt="" width="210" height="210" /></a></p>
<h2>Psychoterapia i konsultacje psychologiczne online (przez Internet).</h2>
<p>Witaj w podróży wgłąb siebie. Jeśli potrzebujesz wsparcia w poprawie swojego zdrowia, samopoczucia lub jakości życia i szukasz psychologa, zapraszam do skorzystania z psychoterapii przez Internet. Do komunikacji korzystamy z programu <strong>Skype</strong>, dzięki któremu słyszymy się przez słuchawki i widzimy na ekranach monitorów.<strong></strong></p>
<p><strong>Sesje online przeznaczone <strong>są </strong>głównie dla osób, które mają utrudniony dostęp do pomocy psychologicznej w miejscu, w którym mieszkają, na przykład mieszkają za granicą, a chciałyby skorzystać z terapii po polsku. </strong>Czasem pomoc psychologa przez Internet jest też możliwością dla osób, którym dojazd do gabinetu zajmuje zbyt dużo czasu lub które potrzebują większej elastyczności w planowaniu sesji (np. mają jedynie czas późnym wieczorem lub wcześnie rano i wolą umawiać się z dnia na dzień).<strong> Psycholog online (przez Internet) jest do Twojej dyspozycji codziennie, wczesnym rankiem, późnym wieczorem oraz w weekendy. </strong>Możesz nawet umówić się ze mnę na ten sam dzień jeśli czujesz potrzebę natychmiastowej rozmowy.<strong></strong></p>
<p><strong><br />
Więcej informacji i możliwość zapisania się na sesję psychoterapii lub konsultacji psychologicznych przez Internet znajdziesz na stronie:</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: large;"><strong><a href="http://psychotherapy-on-line.com/?lang=pl" target="_blank">http://psychotherapy-on-line.com/?lang=pl</a></strong></span></p>
<p style="text-align: left;"><strong><br />
</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="../files/2011/03/ewa-psychotherapy1.jpg"><br />
</a></p>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fpsychoterapia-on-line%2F1229&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/psychoterapia-on-line/1229/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Medytacja – badanie</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/medytacja-badanie/1014</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/medytacja-badanie/1014#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jul 2010 21:08:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=1014</guid>
		<description><![CDATA[Wpływ medytacji na aktywność mózgu przy przetwarzaniu emocji. Związek medytacji z reaktywnością emocjonalną oraz jego kliniczne zastosowanie jest obecnie przedmiotem licznych badań. W naszym doświadczeniu badaliśmy wpływ treści emocjonalnych zawartych w bodźcach wzrokowych (zdjęcia IAPS) na potencjały korowe (ERP) wywołane tymi bodźcami u osób uprawiających medytację oraz u osób nie uprawiających medytacji (grupa kontrolna). Stosowaliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center"><span style="color: #c9020a"><span style="font-size: large"><strong>Wpływ medytacji na aktywność mózgu przy przetwarzaniu emocji.</strong></span></span></p>
<p><span style="color: #ff0000"><span style="font-size: large"><strong><a href="http://integra.xtr.pl/wp-content/uploads/2010/07/tree.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1022" src="http://integra.xtr.pl/wp-content/uploads/2010/07/tree.jpg" alt="" width="420" height="315" /></a><br />
</strong></span></span></p>
<p style="text-align: left">
<p style="text-align: left">
<p style="text-align: left">Związek medytacji z reaktywnością emocjonalną oraz jego kliniczne zastosowanie jest obecnie przedmiotem licznych badań. W naszym doświadczeniu badaliśmy wpływ treści emocjonalnych zawartych w bodźcach wzrokowych (zdjęcia IAPS) na potencjały korowe (ERP) wywołane tymi bodźcami u osób uprawiających medytację oraz u osób nie uprawiających medytacji (grupa kontrolna). Stosowaliśmy trzy rodzaje bodźców: emocjonalnie pozytywne, negatywne albo neutralne.  Zgodnie z wielokrotnie replikowanymi wynikami poprzednich badań, w grupie kontrolnej amplituda późnej (&gt;400 ms) dodatniej fali ERP w reakcji na bodźce o ładunku emocjonalnym, zwłaszcza negatywnym, była większa niż wywołana przez bodźce neutralne. Natomiast w przypadku osób medytujących ww. reakcja na bodźce negatywne nie wystąpiła. Istotna różnica w stosunku do grupy kontrolnej dotyczyła rejestracji z obszarów czołowych. Wyniki te są dowodem na to, że osoby uprawiające medytację w odmienny sposób reagują na bodźce emocjonalne na poziomie wyższych procesów przetwarzania: bodźce awersyjne mają mniejszy wpływ na aktywność kory mózgu rejonów czołowych u tych osób.</p>
<p><span style="font-size: large">Ściągnij pełny tekst <span style="font-size: small">(teorię, opis badania oraz dyskusję) &gt;&gt;&gt;&gt;</span></span><span style="color: #c9020a"><span style="font-size: large"><a href="http://integra.xtr.pl/wp-content/uploads/2010/07/Medytacja.pdf"> Medytacja</a></span></span></p>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fmedytacja-badanie%2F1014&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/medytacja-badanie/1014/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>My meeting with Ayahuasca</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/my-meeting-with-ayahuasca/613</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/my-meeting-with-ayahuasca/613#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Oct 2009 07:00:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[anxiety]]></category>
		<category><![CDATA[Ayahuasca]]></category>
		<category><![CDATA[fear]]></category>
		<category><![CDATA[lęk]]></category>
		<category><![CDATA[LSD]]></category>
		<category><![CDATA[MDMA]]></category>
		<category><![CDATA[psychodeliki]]></category>
		<category><![CDATA[Stanislav Grof]]></category>
		<category><![CDATA[stany lekowe]]></category>
		<category><![CDATA[Szamanizm]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[uzdrawiające rośliny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=613</guid>
		<description><![CDATA[First ceremony - death of illusions illusions and fear.

Everything happens in the darkness. I feel pain in the body. The pain is paralyzing me. I see all the little things that are the illusions of my life. I see cloths the are tiny is the size, little trousers, hairbrushes… everything is shrinking, all the little girly stuff that you can find in the store… hair, looks… the way I present myself, all the illusions my life… shrinking and disappearing in the darkness. At the same time I feel threatened; I feel that something is trying to kill me. That there is some evil force trying to get me and I’m asking myself „why am I doing this?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center"><strong>First ceremony &#8211; death of illusions and fear.</strong></p>
<p style="text-align: center"><img class="size-full wp-image-614 alignright" src="http://integra.xtr.pl/wp-content/uploads/2009/10/sf_yin-yang.jpg" alt="sf_yin-yang" width="414" height="640" /></p>
<p>Everything happens in the darkness. I feel pain in the body. The pain is paralyzing me. I see all the little things that are the illusions of my life. I see cloths the are tiny is the size, little trousers, hairbrushes… everything is shrinking, all the little girly stuff that you can find in the store… hair, looks… the way I present myself, all the illusions my life… shrinking and disappearing in the darkness. At the same time I feel threatened; I feel that something is trying to kill me. That there is some evil force trying to get me and I’m asking myself „why am I doing this? I trusted this people, but now I don’t know who they really are. Maybe there is some evil involved in the ceremony. I don’t know what I’m doing here…” I can recall the thoughts from before drinking – trust and to let go. This thought saves me. I tell myself: „just trust and let go, not to fight. I see snakes in the darkness, penetrating my body, searching for something. It is very unpleasant. I feel sick. My whole body is in pain. I fill pain in each little part of my body. How will I get out of this state? I think, maybe it is the place Buddhists talk about. Maybe I’m dying and what I see are the evil creatures trying to make me stuck in the place of illusions – some kind of hell or astral region. I’m trying to fight them, thinking I’m fighting for the right think, for myself, for my soul. That was the thought that kept me in this place. I wanted to go to the light, that is what I expected will happen in the ceremony. I wanted to have a great spiritual experience, but all I see is the darkness, flying little objects and feel pain. I don’t know where to go, I can’t find any spirituality in me and I always thought I’m a spiritual person. I feel threatened. I see black birds with big eyes and nibs. They are waiting for me, for my body. I’m so tired, laying down and feeling like I have a gun pointed to my head. I will be shut any second and I have no choice, I know that this is the last second of my life and I have no chance for living. I’m to tired to fight so I’m just laying curled up on the ground and accepting my inescapable death. I’m killed. I see the births tearing apart my body in one second I died, I gave up everything, my life, fighting. I hear a voice: „finally you gave up, finally you gave up the fight”. So I’m dead. But somehow I exist. I don’t know what it is that is me, I don’t know what exists, but I am and I’m sure that it wasn’t that „me” who came to the ceremony. I have this strange, unusual feeling, that I always have been and always will be and there is no end of „me”. The way I feel myself now it is different „me”, that I thought was „me”. There is something so certain in this state of being, feeling of total calmness, peace and security. I know that there’s nothing that can threaten me, there’s nothing that can kill me because I am forever, always have been and always will be. The snakes were searching for everything that is not me, that is not real, for something they can get and destroy, something that makes me sick, unhappy, suffer and lost. Letting them kill my illusionary self made me free from fear and tension in my body &#8211; readiness to fight for something I thought was me and as predicted, can be destroyed.</p>
<p>I had this split second vision of someone laying down with dragonfly wings unfolded without any strength to get up. I have the thought, that it is probably a creation my mind based on some new age stories about angels and fairies, so I don’t accept it. I tell myself I’m a human being and what fallows this thought is an expectation to me born like an human being. So I’m waiting for my mother’s call of love, thinking that this is probably memory of by birth. I suppose someone should want me to live and this will is what makes me live. But I hear no call… I know that my mother didn’t want a child and waiting for invitation from the pas is useless. Somehow I also know that this is the thought from my head, one of the scripts I have – I should be born out of love, my mother’s love. So I decide to take life myself. And I fell, that if I don’t make the decision to live, to take responsibility and make an effort, no one would do it for me. And the moment I make the decision for living, I hear beautiful song. Sonia, our curandero’s girlfriend is singing. That song is like a flower growing in me, very gentle, very beautiful, lake stars shining in the darkness of my just found soul. Lifting me up, calling me to live, waking up for real life. But still I don’t know who I am. Who it is who is being born. When the music stops I see only darkness, no visions, no clues where to go. All I know that what is an essence of me is a sound, a vibration. I go outside to experience the nature in this new state of being. And all around me also seems to be vibration. Not only the grass and stones are vibrating but also I can see the sound that grogs make as a vibration. Whole world looks like net of different kind of waves that interact with each other. I sit down on the little hill and just look around amazed by what I see. But another disturbing thought comes to my mind: “I didn’t want to admit it to myself, but what I expected from this ceremony was meeting God, some kind of light creature, so I fell little disappointed. Maybe I don’t deserve it…?”.</p>
<p>But the Spirit off the plant surprises me. The lake, the grass, the dog, and all this scene with myself in it, appears to me like a form of God, not the form I expected to see- bright figure separated from me, but the form which is all creation – an omnipresent vibration. God is all around me an also inside me of being alive, LIFE. God show himself totally different way than I expected.</p>
<p>Well&#8230; now, from the perspective of year and a half&#8230; Anxiety is gone, I don&#8217;t have any more depressive states, I have a deep feeling of who I really am. There were few more ceremonies I participated in, but this one was the most transforming if it comes to fear and anxiety that sometimes had paralyzed me, making my life very difficult.</p>
<p style="font-style: italic;text-align: right">Ewa Holt, 2008</p>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fmy-meeting-with-ayahuasca%2F613&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/my-meeting-with-ayahuasca/613/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Black Elk Speaks</title>
		<link>http://integra.xtr.pl/black-elk-speaks/592</link>
		<comments>http://integra.xtr.pl/black-elk-speaks/592#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 17:35:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Holt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[indianie]]></category>
		<category><![CDATA[Szamanizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://integra.xtr.pl/?p=592</guid>
		<description><![CDATA[Grandfather, Great Mysterious One, you have been always, and before you nothing has been. There is nothing to pray to but you. The star nations all over the universe are yours. And yours are the grasses of the earth. Day in Day out, you are the light of things. You are older than all weeds. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Grandfather, Great Mysterious One, you have been always, and before you nothing has been. There is nothing to pray to but you. The star nations all over the universe are yours. And yours are the grasses of the earth. Day in Day out, you are the light of things. You are older than all weeds. Older than all things on Earth.</p>
<p>Grandfather, all over the world the faces of living things are all alike. In tenderness they have come above the ground. Look upon your children with children in their arms, that they may face the winds and walk the good road to the day of quiet.</p>
<p>Teach me to walk the soft earth, a relative to all that is! Sweeten my heart and fill me with life. Give me the strength to understand, and the eyes to see. Help me for without you I am nothing. Hetchetu aloh!</p>
<p>In your throat is a living song</p>
<p>A living spirit song</p>
<p>His name is long life maker</p>
<p>Yes, I`m here to heal</p>
<p>With the healing ways</p>
<p>Of the magic of the ground</p>
<p>And the magic of the earth</p>
<p>So go on my friend</p>
<p>And sing with the healing spirit</p>
<p>With the magic of the ground</p>
<p>With the magic of the earth</p>
<p>And you will spring to life</p>
<p>Through the power of the words</p>
<p>Through the magic of the ground</p>
<p>Through the magic of the earth</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="640" height="505" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube-nocookie.com/v/pIMVIYbsAbk&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;rel=0" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="505" src="http://www.youtube-nocookie.com/v/pIMVIYbsAbk&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;rel=0" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fintegra.xtr.pl%2Fblack-elk-speaks%2F592&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://integra.xtr.pl/black-elk-speaks/592/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

